USA rozpoczyna turniej od starcia z bardzo doświadczonymi południowoamerykańskimi rywalami w piątek i jest pod presją, by wygrać grupę, w której są także Australia oraz Turcja.
Po sobotniej porażce w sparingu z Niemcami trener Mauricio Pochettino zaapelował do swoich zawodników, by „nauczyli się grać na granicy przepisów”, a Roldan powtórzył te słowa podczas zgrupowania we wtorek.
„Myślę, że to jest coś, w czym na pewno możemy się poprawić” – powiedział AFP. „Uważam, że powinniśmy być trochę bardziej cwaną drużyną, bo zbyt duża uczciwość czasem nam szkodzi. Musimy być sprytniejsi w zarządzaniu meczem, w tym jak przyjmujemy faule, czasem dłużej poleżeć na murawie, rozumiesz"?
USA niedawno zmierzyło się z Paragwajem w listopadowym sparingu. Choć Amerykanie wygrali 2:1, to zacięty mecz zakończył się bójką w doliczonym czasie gry.
Australia i Turcja również zapowiadają się na wymagających rywali dla współgospodarzy, ale to wspomnienia z meczu z Paragwajem są teraz najświeższe w pamięci Amerykanów.
„Myślę, że tego typu rzeczy możemy podpatrzeć u innych reprezentacji, ale Paragwaj jest w tym naprawdę dobry” – powiedział Roldan, odnosząc się do konfrontacyjnego i ulicznego stylu gry rywali.
USA musi być „mądre, by nie przesadzić i nie dać się wciągnąć w ich grę... to dla nas bardzo ważne, by umieć kontrolować mecz” – dodał.
Roldan to jeden z bardziej doświadczonych zawodników w 26-osobowej kadrze Stanów Zjednoczonych, która po raz pierwszy trenowała razem w bazie we wtorek.
Defensywny pomocnik Seattle Sounders, który od debiutu w 2017 roku rozegrał 47 meczów w kadrze, raczej nie wyjdzie w podstawowym składzie USA w piątek.
Podkreślił jednak, że widzi swoją rolę jako zawodnika, który może wnieść dodatkową intensywność, jeśli zajdzie taka potrzeba, do zespołu USA, który obecnie dysponuje większymi umiejętnościami technicznymi i ofensywną fantazją niż w poprzednich mundialach.
„To może zabrzmieć zabawnie, ale trzeba być tam takim psem, prawda”? – powiedział Roldan o swojej roli. „Myślę, że właśnie to mnie tu doprowadziło – intensywność... muszę zadbać, by cała drużyna była naładowana energią. Jeśli nie wyjdę w pierwszym składzie, to pytanie brzmi: jak mogę pomóc chłopakom poza boiskiem albo nawet w przerwie? Ale naprawdę uważam, że to właśnie intensywność mnie tu doprowadziła i muszę to kontynuować”.
