Przejdź do głównej treści

Jacek Zieliński po remisie Korony z Legią: czujemy bardzo duży niedosyt

Jacek Zieliński po remisie Korony z Legią: czujemy bardzo duży niedosyt
Jacek Zieliński po remisie Korony z Legią: czujemy bardzo duży niedosytČTK / imago sportfotodienst / Tomasz Karczewski

Korona Kielce zremisowała u siebie z Legią Warszawa 1:1 w meczu 3. kolejki ekstraklasy. Mimo zdobycia pierwszego punktu w sezonie, w kieleckim obozie panuje niedosyt, gdyż gospodarze liczyli na zwycięstwo. Bramki dla obu drużyn padły po strzałach głową – trafiali Łukasz Zjawiński oraz Mariusz Stępiński.

Sobotnie starcie na Exbut Arenie dostarczyło kibicom wielu emocji, choć dla obu trenerów końcowy wynik pozostawił pewne rozczarowanie. Dla Korony był to dopiero drugi mecz w sezonie, po przełożeniu spotkania z Górnikiem Zabrze, i jednocześnie pierwszy wywalczony punkt w bieżących rozgrywkach. Z kolei Legia Warszawa, po dwóch wcześniejszych zwycięstwach, po raz pierwszy w tej edycji ligowej musiała zadowolić się remisem.

Trener Korony, Jacek Zieliński, mimo klasy rywala, nie krył, że jego zespół mierzył w pełną pulę.

"Może zabrzmi to trochę specyficznie, ale my czujemy w szatni po meczu z Legią bardzo dużo niedosyt. Mimo że graliśmy naprawdę z dobrym zespołem, to uważam, że mogliśmy i powinniśmy ten mecz wygrać" – ocenił szkoleniowiec. Zieliński podkreślił, że jest zbudowany postawą drużyny, która cierpliwie realizowała plan i potrafiła zdominować lidera tabeli.

Kielczanie musieli radzić sobie z problemami kadrowymi. W składzie zabrakło Dawida Błanika, który zmagał się z urazem mięśniowym, oraz Tamara Svetlina, przechodzącego testy medyczne przed rekordowym transferem do francuskiego AS Saint-Etienne. Dodatkowo, w trakcie meczu boisko musiał opuścić źle czujący się Ariel Mosór. To właśnie pod jego chwilową nieobecność na boisku Legia zdobyła bramkę, co trener Zieliński skomentował z goryczą.

"Myślę, że gdyby Ariel był tam blisko, tego pojedynku by nie przegrał" – mówił trener kieleckiego zespołu.

Momentum
MomentumFlashscore

Szkoleniowiec Korony w mocnych słowach odniósł się również do pracy sędziów, szczególnie w kontekście niepodyktowanego rzutu karnego za zagranie ręką jednego z obrońców Legii pod koniec pierwszej połowy.

"Bardziej ewidentnego karnego ja dawno nie widziałem. Dalej bałagan w ocenie ręki jest taki, jaki był. I to mnie najbardziej martwi" – stwierdził Zieliński. Chwalił za to debiutującego w wyjściowym składzie Morgana Fassbendera, który dawał zespołowi "element nieoczywistości" i był bliski zostania bohaterem meczu w samej końcówce.

Trener Legii, Marek Papszun, który w dniu meczu obchodził 52. urodziny, również nie był w pełni usatysfakcjonowany. Legia objęła prowadzenie w 28. minucie po „kapitalnym dośrodkowaniu” i celnym uderzeniu głową Łukasza Zjawińskiego.

"Jesteśmy niepocieszeni wynikiem, bo prowadziliśmy i powinniśmy to dowieźć. Strzelając na wyjeździe, będąc dojrzałym zespołem, powinniśmy to utrzymać" – ocenił Papszun.

Szkoleniowiec gości przyznał, że w drugiej połowie Legia oddała inicjatywę, co Korona wykorzystała w 70. minucie dzięki bramce Mariusza Stępińskiego. Papszun docenił jednak postawę rywali, zauważając, że Kielczanie zawsze grają z "charakterem i sercem", a wynik mógł być dla gości nawet gorszy, gdyż Korona miała szanse na 2:1.

W następnej kolejce (14 sierpnia) Legia podejmie Radomiaka, a Korona dzień później zmierzy się w Łodzi z Widzewem.

Ekstraklasa na Flashscore

Setna jubileuszowa edycja Ekstraklasy zapowiada kolejne niezapomniane chwile. Tytułu broni Lech Poznań, do ligi powróciła Wisła Kraków, a po błyskawicznych awansach zadebiutuje w niej Wieczysta. Ostatnia kolejka jesienna odbędzie się 11-14 grudnia 2026 roku (później ew. mecze zaległe 16-20 grudnia 2026 roku). Dniami rozgrywek pozostają piątek, sobota, niedziela i poniedziałek.

Mistrzowie EkstraklasyWszystkie koszulki kluboweTop 10 napastnikówKrólowie strzelców

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen