Przejdź do głównej treści

Leszek Ojrzyński zawiedziony po stracie punktów. "Poczuliśmy się zbyt pewni siebie"

Leszek Ojrzyński zawiedziony po stracie punktów. "Poczuliśmy się zbyt pewni siebie"
Leszek Ojrzyński zawiedziony po stracie punktów. "Poczuliśmy się zbyt pewni siebie"Tomasz Folta, Zagłębie Lubin SA

Zagłębie Lubin prowadziło już 2:0 z Motorem w Lublinie jeszcze na kwadrans przed końcem meczu, ale Motor zdołał zniwelować tę stratę. "Jesteśmy bardzo niezadowoleni, bo mając dwubramkową przewagę poczuliśmy się zbyt pewni siebie" - z goryczą stwierdził Leszek Ojrzyński, trener zespołu z Dolnego Śląska.

"Przyjechaliśmy do Lublina po trzy punkty, kontrolowaliśmy grę do 60. minuty, a później wszystko się posypało. Jesteśmy bardzo niezadowoleni z tego, że wracamy do domu tylko z jednym punktem, bo mając tę dwubramkową przewagę poczuliśmy się zbyt pewni siebie i we własnym polu karnym popełniliśmy dwa błędy wykorzystane przez przeciwnika" - powiedział szkoleniowiec Zagłębia.

Leszek Ojrzyński dodał, że miał ograniczone możliwości kadrowych rotacji, ale konsekwentnie realizuje klubową misję, stawiając na młodzież, zwłaszcza na wychowanków. W piątkowym meczu Zagłębie wystawiło trzech - Dziewiatowskiego, Kocabę i Regułę.

Młodość ma być kompensowana doświadczeniem, jakie wnoszą weterani, choćby Nalepa, Dąbrowski czy Sebastian Kerk. Ten ostatni zdobył gole w dwóch ostatnich meczach. "Przychodząc do nas, Kerk miał być liderem. Choć po kontuzji jeszcze nie jest w pełni wydolny, to już dużo daje i coraz bardziej wprowadza się w nasz styl gry" - dodał.

Na przedmeczowej konferencji prasowej trener Motoru przewidywał, że ten mecz nie będzie pięknym widowiskiem piłkarskim dla kibiców. Że będzie szarpany i dużo w nim będzie walki. Te przewidywania sprawdziły się zwłaszcza do przerwy, bo efektownych akcji było jak na lekarstwo. Ale na uznanie zasługuje postawa miejscowych piłkarzy, którzy ambitnie walczyli do końca.

"Wiele zespołów się nie podnosi przy dwubramkowym prowadzeniu przeciwnika, ale trzeba się cieszyć, że wiara towarzyszyła nam do końca i po raz kolejny mogę być zadowolony z postawy drużyny. Powróciliśmy do meczu, w którym małe detale zadecydowały, że straciliśmy te dwie bramki. Dużo uwagi poświęcamy na treningach grze w defensywie i jeśli lepiej będziemy grać w tej formacji, to będę usatysfakcjonowany tym, co nasz zespół prezentuje" - uznał Mariusz Misiura.

Pytany zaś o postawę Karola Czubaka - który w dwóch ostatnich meczach nie mógł się wstrzelić - Misiura podkreślił, że jest dumny z dorobku strzeleckiego kapitana drużyny. A także z faktu, że właśnie jemu obrońcy rywali poświęcają najwięcej uwagi, przez co innym kolegom tworzą się pozycje dogodne do finalizowania.

Motor w ciągu tygodnia rozgrywać musi aż trzy spotkania, bo po Zagłębiu już we wtorek czeka go rywalizacja w 1/16 finału Pucharu Polski z Rakowem Częstochowa w Lublinie. Zaś w przyszły piątek wyjazd do Cracovii. Zagłębie, które już odpadło z PP, w następnej kolejce ekstraklasy 2 listopada podejmować będzie Koronę Kielce.

Momentum meczu Motor - Zagłębie
Momentum meczu Motor - ZagłębieFlashscore
Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen