Przejdź do głównej treści

Marek Papszunz dumą: "Jesteśmy jednością i to jest dla mnie najważniejsze"

Marek Papszunz dumą: "Jesteśmy jednością i to jest dla mnie najważniejsze"
Marek Papszunz dumą: "Jesteśmy jednością i to jest dla mnie najważniejsze" ČTK / imago sportfotodienst / CYFRASPORT

Trener Legii nie ukrywał zadowolenia po zwycięstwie 5:0 w meczu ekstraklasy na własnym stadionie z Radomiakiem. Uznał, że Warszawianie zagrali na swoich warunkach i zdominowali Radomian. "Stworzyliśmy fajne widowisko. Dobrze się ten mecz oglądało" - powiedział Marek Papszun.

"Patrząc na wynik, to dla nas trudny wieczór. Słabo weszliśmy w to spotkanie, a jego celem było to, aby zagrać w naszej tożsamości, tak jak chcemy grać w piłkę, czyli budując akcje od tyłu i grając po ziemi, pokazując odwagę i pressując. Szybko popełniliśmy jednak pierwszy błąd, a jego cena była duża, bo straciliśmy bramkę. Później stały fragment, kolejny atak Legii i jest 3:0 dla rywali" – skomentował trener Radomiaka Tomasz Kaczmarek.

Szkoleniowiec gości przekonywał, że Warszawianie są na innym etapie oraz w bardzo dobrej formie fizycznej, sportowej i mentalnej. "Legia była dzisiaj niezwykle i brutalnie skuteczna. Dla nas jest to maksymalnie bolesne. Musimy to przetrawić i przepracować, a także wykorzystać ten trudny moment, aby jako zespół jeszcze bardziej się zjednoczyć. Trzeba zrozumieć, że takie trudne wieczory są częścią drogi i częścią rozwoju. W takich sytuacjach absolutnie kluczowe jest, aby spokojnie pracować oraz iść w jednym kierunku" – dodał.

Po dwóch ostatnich przegranych 1:3 w Katowicach z GKS oraz u siebie z Górnikiem Zabrze, w bramce Radomiaka doszło do zmiany. Filipa Majchrowicza zastąpił Bartłomiej Gradecki. Nie był to udany debiut 26-letniego golkipera, mówiąc bardzo łagodnie – miał udział przy czterech bramkach dla Legii.

"Zmiana była zaplanowana, zastanawiałem się tylko, kiedy ją zrobić. Na tej pozycji jest u nas bardzo wyrównana rywalizacja. Bartek miał wybitny okres przygotowawczy, w każdym sparingu wyglądał bardzo dobrze. Dzisiejszy mecz jest dla niego trudny. Jestem w Radomiu od siedmiu tygodni i codziennie widzę dobrego bramkarza. Ten mecz wyszedł jak wyszedł, ale w żaden sposób nie zmienia to mojej wiary w tego zawodnika. Bartek jest dla mnie bardzo dobrym bramkarzem" – zapewnił.

Trener Legii podkreślił, że jego drużyna zagrała na swoich warunkach i zdominowała Radomian, szczególnie w pierwszych 30 minutach.

"Zdobyliśmy pięć bramek i stworzyliśmy fajne widowisko. Dobrze się ten mecz oglądało. Szybko strzeliliśmy trzy gole po naszych kompleksowych akcjach, z fazy przejściowej, ataku pozycyjnego oraz po stałym fragmencie. Dodatkowo zadebiutowało trzech zawodników, w tym młody Erik Mikanowicz z Akademii. Naprawdę dużo się w tym spotkaniu zgadzało" - ocenił Papszun.

Szkoleniowiec stołecznego zespołu przyznał, że udało im także zrealizować cel średnioterminowy, jakim było zdobycie w czterech pierwszych spotkaniach co najmniej 10 punktów.

"Duże gratulacje dla zawodników i całego sztabu, bo zasłużyli na to swoją codzienną pracą. Nic się przypadkowo nie dzieje, a to ma być dla nas bodziec, aby iść dalej. Może nie jesteśmy jeszcze drużyną przez wielkie „D”, ale jesteśmy jednością i to jest dla mnie najważniejsze. Dzisiaj widziałem, że to jest zespół, który gra na całego, kiedy nawet coś się nie udaje. Nie spada mu intensywność, biega i walczy do końca oraz w żadnym momencie nie lekceważy kibiców. Tak to właśnie zawsze w Legii musi wyglądać" - podsumował.

Sytuacja na szczycie Ekstraklasy po otwarciu 4. kolejki
Sytuacja na szczycie Ekstraklasy po otwarciu 4. kolejkiFlashscore
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen