Niedziela z Ekstraklasą: Widzew z ważnym zwycięstwem nad Motorem, czas na niedzielny hit

Zaktualizowany
Niedziela z Ekstraklasą: Widzew z ważnym zwycięstwem nad Motorem, czas na niedzielny hit
Niedziela z Ekstraklasą: Widzew z ważnym zwycięstwem nad Motorem, czas na niedzielny hitArena Akcji / Sipa USA / Profimedia

W pierwszym niedzielnym meczu rozgrywanym w ramach PKO BP Ekstraklasy Wisła Płock przegrała na własnym boisku z Radomiakiem Radom 0:1. W kolejnym spotkaniu Widzew Łódź pokonał Motor Lublin 2:0. Na zakończenie dnia czeka nas prawdziwy hit - Lech Poznań kontra Legia Warszawa.

Lech Poznań - Legia Warszawa (17:30)

Widzew Łódź - Motor Lublin (2:0)

Widzew cały czas walczy o utrzymanie i każde kolejne spotkanie dla ekipy z Łodzi ma duży ciężar gatunkowy. Nie inaczej było w niedzielę podczas meczu z Motorem. Dlatego też gospodarze od początku narzucili rywalowi swój styl gry i od pierwszych minut dążyli do zdobycia gola. Ta sztuka udała im się już w 15. minucie rywalizacji. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zakotłowało się w polu karnym Motoru, a tam najwięcej zimnej krwi zachował Carlos Isaac Munoz, który z najbliższej odległości wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. W kolejnych minutach tempo meczu siadło i więcej oglądaliśmy walki w środkowej części murawy, aniżeli składnych akcji z obu stron. 

W 39. minucie przed niezłą okazją stanął Isaac Munoz po podaniu od Shehu, ale jego strzał wylądował nad poprzeczką bramki Motoru. Trzy minuty później powinno być 1:1. N'Diaye przeprowadził ładną akcję na skrzydle, podał do Czubaka, ale jego strzał pewnie obronił Drągowski. Ostatecznie do końca pierwszej połowy wynik już się nie zmienił, a my z niecierpliwością czekaliśmy na drugą odsłonę rywalizacji.

W 55. minucie Widzew podwoił prowadzenie. Świetną akcję przeprowadził Alvarez, który w polu karnym wypatrzył Bergiera. Napastnik łodzian zobaczył lepiej ustawionego Leragera, a ten trafieniem przy dalszym słupku podwyższył prowadzenie gospodarzy na 2:0. Motor był w sporych tarapatach, a co gorsza, gra gości nie zwiastowała możliwości zmiany wyniku. Drągowski przez całą drugą połowę był totalnie bezrobotny, bowiem ofensywni gracze Motoru nie byli w stanie zagrozić jego bramce.

Ostatecznie Widzew pewnie kontrolował przebieg spotkania do końca rywalizacji i zanotował niezwykle ważne trzy punkty, które zwiększają nadzieję gospodarzy na utrzymanie w lidze.

Statystyki meczu
Statystyki meczuFlashscore

Wisła Płock - Radomiak Radom (0:1)

Początek spotkania należał do Radomiaka, który był w ataku pozycyjnym, a Wisła Płock czekała na kontratak. Gdy obie ekipy zbliżały się do pola karnego rywali za każdym razem brakowało jednak dokładności w poszczególnych zagraniach, przez co nie oglądaliśmy wielu sytuacji podbramkowych. W 33. minucie niezłą okazję miał Elves Balde, jednak jego strzał z ostrego kąta dobrze obronił Rafał Leszczyński. Dość powiedzieć, że była to tak naprawdę jedyna groźna okazja w pierwszej odsłonie i obie ekipy zeszły do szatni z wynikiem bezbramkowym.

W 50. minucie Wisła Płock mogła w wymarzony sposób rozpocząć drugą połowę meczu. Nowak świetnie minął dwóch rywali po prawej stronie boiska i wpadł z piłką w pole karne. Zagrał w kierunku Niarchosa, jednak ten fatalnie spudłował i dobra okazja na zdobycie gola została zaprzepaszczona. W kolejnych minutach tempo meczu ponownie się uspokoiło. Obie ekipy walczyly głównie w środkowej części boiska i nie oglądaliśmy sytuacji podbramkowych. W 73. minucie w końcu piłka wpadła do siatki. Rafał Wolski świetnie dośrodkował z rzutu rożnego wprost na głowę Mauridesa, a ten precyzyjnym strzałem wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie.

W kolejnych minutach Wisła Płock próbowała doprowadzić do wyrównania. Gospodarzom brakowało jednak jakości z przodu, przez co ich ataki nie były w stanie na poważnie zagrozić bramce Radomiaka. Finalnie goście wygrali więc 1:0 i dopisali do tabeli cenne trzy punkty.

Statystyki meczu
Statystyki meczuFlashscore
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen