"Mamy za sobą ciężki tydzień po porażce z Legią Warszawa. Mieliśmy dziś kilka kontuzji, zawieszenia za kartki. Od nowa trzeba było budować obronę. Oczekiwałem tego, że będziemy jednością, drużyną. Wymagałem dziś tego, by niektórzy zawodnicy wzięli na siebie ciężar sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy" – dodał.
Przyznał, że radość z wygranej nie będzie długa, bo już w sobotę Szczecinian czeka kolejny bardzo ważny mecz.
"To, co dziś pokazaliśmy, jest dobrym prognostykiem na przyszłość, żeby zbierać punkty w następnych spotkaniach" – powiedział.
Zaznaczył, że Kamil Grosicki był minionych dniach chory, ale mimo to przyjechał z zespołem.
"I kiedy był potrzebny, wszedł na boisko i pokazał się z tej strony, jaką od niego oczekujemy. Jestem zadowolony z tego, jak wyglądaliśmy mentalnie" – ocenił szkoleniowiec gości.
Trener Piasta Daniel Myśliwiec też podkreślił, że najważniejszy był wynik.
"Chcieliśmy zrobić wszystko, by wygrać. Bardzo ubolewam, że nie wykorzystaliśmy kapitalnej sytuacji Adriana Dalmau na początku. Wtedy całkiem inaczej zarządzilibyśmy meczem. Taki był plan. Mam do siebie pretensje, bo nie wiem, czy byłem wystarczająco precyzyjny przy przedstawianiu go zawodnikom" – stwierdził.
Jego zdaniem brak kontroli nad meczem spowodował stratę drugiej bramki tuż przed przerwą, ale w drugiej połowie było już inaczej. Przypomniał, że kiedy objął zespół pod koniec października sytuacja była bardzo zła.
"Mieliśmy kilka punktów straty, by wydostać się ze strefy spadkowej. Teraz jesteśmy w dalszym ciągu nad „kreską”. Musimy być w każdym momencie odważnym, a bazą do wszystkiego powinna być walka" – dodał.
