FPL przed 14. kolejką: Salah wreszcie przyćmi Haalanda?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
FPL przed 14. kolejką: Salah wreszcie przyćmi Haalanda?
Zaczynamy grudniowe szaleństwo w Fantasy Premier League!
Zaczynamy grudniowe szaleństwo w Fantasy Premier League!
Flashscore
Oficjalnie zaczęliśmy grudzień, więc najbardziej szalony z szalonych miesięcy dla każdego gracza FPL. Warto nie przespać tego okresu, bo może to naprawdę zaboleć waszą pozycję w rankingu. Abyście pamiętali o zmianach w swoich składach, jesteśmy tu dla was z kolejnymi poradami przed 14. kolejką Premier League.

W poprzednim tygodniu nie brakowało emocji, choć zaczęły się one od dość ospałego meczu Manchesteru City z Liverpoolem. Szykowaliśmy się na jazdę bez trzymanki, a dostaliśmy przejażdżkę po mieście zgodnie z wszystkimi limitami prędkości. Gracze FPL mogli jednak oglądać ten mecz z nieco większą dawką adrenaliny, bo grali w nim przecież Erling Haaland (14,0) i Mohamed Salah (13,0), czyli dwóch najbardziej popularnych kapitanów poprzedniej kolejki. 

Kto na kapitana?

Dość nieoczekiwanie, przynajmniej dla mnie, obaj dostarczyli punkty swoim wybrańcom. Dziwi to tym bardziej, że przecież oglądaliśmy tylko dwie bramki w całym meczu, a w tego typu starciach na szczycie często na listę strzelców wpisują się niecodzienne postaci. Tym razem jednak Norweg otworzył wynik spotkania, a Egipcjanin zaliczył asystę przy wyrównującej bramce. Wszyscy mogli więc być poniekąd zadowoleni. Chyba, że ktoś poszedł pod prąd i i wybrał na kapitana Heung-Min Sona (9,6)

W najbliższej kolejce wydaje się, że najrozsądniejszym wyborem na zawodnika z opaską na ramieniu będzie Salah, który ma przed sobą mecz domowy z Fulham. Ekipa Marco Silvy nie grzeszy szczelną defensywą, więc na Anfield powinna mieć problem. Egipcjanin na swoim domowym obiekcie czuje się najlepiej i przyzwyczjał do pokonywania bramkarzy kolejnych zespołów, zwłaszcza tych spoza ligowej czołówki. 

Haaland zagra za to w Manchesterze z Tottenhamem. Oczywiście, Norweg jest najlepszym strzelcem tego sezonu i prawie nie zawodzi, ale jednak czeka go konfrontacja z naprawdę mocną ekipę Ange Postecoglou. Pewnie Norweg będzie najczęstszym kapitanem w ten weekend, ponieważ z tak wysokim posiadaniem na starcie sezonu ciężko będzie ściągnąć go z tronu w jakiejkolwiek kolejce, ale podejrzewam, że większość graczy w czołówce jednak wybierze na kapitana Salaha.

Migracje pomocników 

Tematem tygodnia w FPL jest oczywiście sytuacja wśród pomocników. O ile możemy liczyć na występy naszych liderów w tej części boiska, czyli Salaha, Sona czy Bukayo Saki (8,8), tak wiele znaków zapytania pojawia się wokół tych nieco tańszych zawodników, na których jednak bardzo liczymy. 

Kontuzji nabawił się Jarrod Bowen (7,6), który według słów Davida Moyesa był brany pod uwagę do składu Młotów w poprzedniej kolejce, ale jednak znalazł się poza kadrą meczową. Podobnie było z Kaoru Mitomą (6,5), który jednak w środku tygodnia zagrał od pierwszej minuty w europejskich pucharach. Oczywiście wciąż sprzedawany jest także James Maddison (7,9), który wypadł na zdecydowanie dłuższy okres, ale niektórzy wciąż trzymali go w składach. 

Gdyby tego było mało, urazu nabawił się też Eberechi Eze (6,2), który dopiero co wrócił po kontuzji i świetnie prezentował się w barwach Crystal Palace. Jeśli ktoś go kupił, a przecież także my z całego serca polecaliśmy go przed tygodniem, to teraz musi zmarnować kolejny transfer na pozbycie się go z rotacji. 

Nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że skoro masowo sprzedawani są pomocnicy, to masowo kupowani są także pomocnicy. Trzeba szukać zastępstw w dobrej cenie i póki co gracze wybierają przede wszystkim Bryana Mbeumo (7,0), który w tej kolejce zagra na beniaminka z Luton, a także Anthony'ego Gordona (5,9), który w poprzedniej kolejce popisał się w grze 13 punktami przeciwko Chelsea. Nieco bardziej ryzykownymi wyborami są za to przebijający się do pierwszego składu Manchesteru City Jeremy Doku (6,7) oraz Cole Palmer (5,3)

Kogo kupić?

Jak co tydzień proponujemy wam kilku zawodników, których kupno warto przemyśleć przed tą kolejką.

Bryan Mbeumo (7,0) - umówmy się, jest to dość oczywisty wybór przed tym weekendem. Brentford gra u siebie przeciwko Luton, które wcale nie jest takie złe, jak wielu z nas może się wydawać, ale jednak wciąż należy do najgorszych zespołów w Premier League. Kameruńczyk jest zdecydowanym liderem swojego zespołu w ofensywie, a najbliższych kolejkach zmierzy się ze słabszymi przeciwnikami. Przy obecnej sytuacji z kontuzjami wśród pomocników jest to wybór niewymagający większego komentarza.

Ethan Pinnock (4,6) - jamajski stoper jest jednym z pięciu zawodników Brentford, którzy wychodzili w pierwszym składzie każdego spotkania ligowego w tym sezonie, a także jedynym oprócz Mbeumo, który zagrał póki co wszystkie minuty w zespole. Oprócz pewnego składu, jest też zagrożeniem w ofensywie - mimo że jest środkowym obrońcą, tylko pięciu kolegów z drużyny więcej razy strzelało w tych rozgrywkach na bramkę rywala. Pinnock ma już jednego gola w tych rozgrywkach, jest piąty w zespole pod względem wykreowanego xG, a do tego ma łatwy terminarz i szanse na czyste konta. Warto!

Konstantinos Tsimikas (4,7) - jeżeli ktoś wątpił w Greka, to teraz nie powinien mieć większych wątpliwości co do bocznego obrońcy Liverpoolu. Andy Robertson (6,4) jeszcze trochę czasu odpocznie od piłki, a Grek jest świetnym wyborem na zapchany grudniowy terminarz. Liverpool ma przed sobą mecze ze słabszymi rywalami, a Tsimikas często zapuszcza się do ofensywy, obrona The Reds należy z kolei do najmocniejszych w lidze. Broni się w każdym aspeckie!

Lukáš Pečeně (czeski ekspert Fantasy Premier League)

Harry Toffolo (4,4) – obrońca Nottingham Forest może być dla ciebie interesującą opcją, jeśli chcesz oszczędzać na obronie, zdobywając punkty od zawodników ofensywnych. Średnio zdobywa on cztery punkty na mecz, co plasuje go na dość wysokim 13. miejscu spośród obrońców w całej grze. Zwłaszcza, że kosztuje zaledwie 4,4 mln. Dochodzi do tego atrakcyjny terminarz, z meczami przeciwko Evertonowi, Fulham i Wolves na horyzoncie. 

Morgan Gibbs-White (5,7) –  mam też drugi typ wśród podopiecznych Steve'a Coopera! Gibbs-White zagrał świetne zawody w poprzedniej kolejce i zdobył aż 12 punktów. Nie oznacza to jednak, że jest już za późno na jego zakup, że pokazał już to co miał najlepszego. Atrakcyjny terminarz Nottingham dotyczy przecież również jego, a do tego wykonuje on rzuty karne i rożne. Należy do najatrakcyjniejszych pomocników w grze, licząc tych w cenie do 6 mln. 

Dominik Szoboszlai (7,1) - na koniec polecam węgierskiego pomocnika Liverpoolu. Dwa razy w tym sezonie osiągnął już dwucyfrowy wynik grając na swoim boisku, więc dlaczego nie miałby powtórzyć tego w meczu z Fulham? Jeżeli przyjrzymy się występom pomocników The Reds w ostatnich kolejkach, wyjdzie nam, że jest on drugi po Salahu. Z pewnością znajdziesz w tym przedziale cenowym nieco bardziej atrakcyjne i popularne opcje do zakupu, ale jeśli będziesz chciał nieco wyróżnić się na tle swoich rywali, możesz udać się właśnie w kierunku Szoboszlaia.