Vinícius nie był pierwszą gwiazdą, która latem wymknęła się Arsenalowi. Podczas gdy próby jego pozyskania były ze strony Gunners raczej próbą zaskoczenia, niepowodzenie w rozmowach z angielskim reprezentantem Morganem Rogersem było na północy Londynu dużym rozczarowaniem.
Zamiast Rogersa środek pola wzmocnił Bruno Guimaraes, który przyszedł z Newcastle za 75 milionów funtów. Arsenal wciąż jednak szuka nowego nazwiska do ofensywnej trójki. Także dlatego, że Christos Tzolis, który w poprzednim sezonie belgijskiej ligi miał udział przy 40 bramkach, wciąż jest traktowany jako wzmocnienie na przyszłość.
Trener Mikel Arteta chciałby sprowadzić zawodnika światowej klasy, dlatego w kontekście Arsenalu wymienia się takie nazwiska jak Julian Álvarez, Nico Williams czy Bradley Barcola. Wszyscy trzej mają jednak kilku innych poważnych zainteresowanych. Álvareza i Williamsa od dawna kusi Barcelona, a Barcolą aktywnie interesuje się Liverpool.
Arsenal jednak zachowuje cierpliwość i jest gotowy poczekać na idealną okazję. Gunners nie są w sytuacji, w której musieliby decydować się na paniczne zakupy – przeciwnie, szukają jakości, która pozwoli im na stałe zadomowić się w ścisłej europejskiej czołówce.
To właśnie sukces w Lidze Mistrzów jest ostatnim, na który północnolondyński klub wciąż czeka. W dwóch ostatnich edycjach grał w półfinale i finale, ale za każdym razem do triumfu zabrakło niewiele. Nowa ofensywna gwiazda mogłaby być ostatnim elementem w mistrzowskiej układance Artety.
W czołowych ligach europejskich, a także w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, trwa letnie okno transferowe. W stale aktualizowanym trackerze można śledzić informacje o sfinalizowanych i planowanych transferach, a także spekulacje i nowości dotyczące kontraktów zawodników.
