W 2026 roku Premier League wstrząsnęła fala zmian na stanowiskach menedżerskich, a przed sezonem 26/27 aż osiem klubów posiada nowych szkoleniowców.
Jeśli doliczymy do tego trzy beniaminki, oznacza to, że połowa ligi będzie miała menedżerów, którzy po raz pierwszy rywalizują w Premier League ze swoimi obecnymi klubami.
Oczywiście niektórzy z nich pracowali już wcześniej w tej lidze, ale dla dziesięciu zespołów z angielskiej ekstraklasy to nowa era.
W tym miejscu Flashscore przygląda się wszystkim nowym twarzom, a także szkoleniowcom, którzy po raz pierwszy rozpoczynają pracę w nowym miejscu.
Xabi Alonso (Chelsea)
Xabi Alonso doskonale zna angielski futbol dzięki sukcesom odniesionym jako piłkarz Liverpoolu, jednak w tym sezonie po raz pierwszy podejmie się roli menedżera w Premier League, obejmując Chelsea.
Po szlifowaniu warsztatu w drużynie B Realu Sociedad przeniósł się do Bayeru Leverkusen, gdzie objął swoją pierwszą dorosłą drużynę i już w pierwszym pełnym sezonie zdobył pierwsze w historii klubu mistrzostwo Bundesligi, nie przegrywając przy tym żadnego meczu ligowego.
Rok później trafił do Realu Madryt, choć w La Liga Hiszpan odniósł znacznie mniejsze sukcesy.
Kadencja Alonso trwała zaledwie osiem miesięcy, po czym ustąpił ze stanowiska wskutek serii słabych wyników. Po krótkiej przerwie od trenerki został ogłoszony menedżerem Chelsea na sezon 2026/27.
44-latek największe sukcesy odnosił, stosując ustawienie z trójką obrońców i oczekuje się, że powróci do tego systemu na Stamford Bridge – choć jego rzeczywiste intencje staną się jasne po rozegraniu większej liczby meczów przedsezonowych.
Jeśli chodzi o transfery, rekordowy w skali kraju zakup Morgana Rogersa pokazuje, że ma pełne poparcie zarządu, podobnie jak doniesienia o pozyskaniu doświadczonych zawodników, takich jak Danny Welbeck i Jordan Henderson – co podkreśla, że Alonso postanowił rozwiązać problem dotkliwego braku doświadczenia w kadrze „The Blues”.
Jeśli wierzyć doniesieniom, Chelsea zamierza również zakontraktować obrońcę Maxence’a Lacroix, co dodatkowo wskazuje na potencjalne przejście na preferowany przez Alonso system z trzema obrońcami, podobnie jak przyjście wahadłowego Marco Palestry.
Marco Rose (Bournemouth)
Po zakończeniu ubiegłego sezonu Bournemouth straciło cieszącego się dużym uznaniem Andoniego Iraolę i szybko zastąpiło go niemieckim szkoleniowcem, Marco Rose.
49-latek przybywa po udanej karierze w Bundeslidze, gdzie prowadził Borussię Dortmund i RB Lipsk. Rose występował także jako piłkarz Mainz i rozwijał się pod skrzydłami legendarnego trenera Jürgena Kloppa, który miał duży wpływ na ukształtowanie jego obecnej filozofii.
„Marco Rose wyznaje intensywny, wszechstronny styl gry, charakteryzujący się wysokim pressingiem i szybkim tempem. Podczas pracy z Jürgenem Kloppem w Mainz zdecydowanie zaczerpnął część jego inspiracji, którą wplata w swoją własną taktykę i strategię” – powiedział Henri Briese z niemieckiego oddziału Flashscore.
„Biorąc pod uwagę zawodników, jakimi dysponuje, styl gry w Bournemouth prawdopodobnie najbardziej przypominać będzie to, co widzieliśmy ostatnio w Lipsku – czyli niezwykle dominujący futbol, w którym priorytetem jest szerokie rozegranie oraz szybkie przejście z obrony do ataku i odwrotnie".
„Jego styl futbolu w zasadzie idealnie pasuje do Anglii, ponieważ dba o to, by zespół walczył z pasją przez pełne 90 minut i zostawiał na boisku każdą kroplę energii aż do ostatniej sekundy”.
Rose ma doświadczenie w wygrywaniu pucharów, gdyż sięgnął po Puchar Niemiec (DFB Pokal) z RB Lipsk, co z pewnością ucieszy fanów „Wisienek”, którzy wciąż czekają na swoje pierwsze poważne trofeum – być może to kolejny cel w ich imponującym rozwoju w angielskim futbolu.
Pierre Sage (Crystal Palace)
Pierre Sage stoi przed trudnym zadaniem zastąpienia jednego z najlepszych menedżerów w historii Crystal Palace, Olivera Glasnera.
Dla kibiców Premier League ten Francuz pozostaje w dużej mierze nieznany, ale w ostatnich latach pokazał imponującą i nietypową drogę rozwoju.
Sage nie był zawodowym piłkarzem i już w wieku 24 lat zaczął pracę za kulisami francuskiego futbolu, by z czasem awansować na stanowiska menedżerskie i w 2023 roku przejąć Lyon.
„Sage to metodyczny trener, wyszkolony poza tradycyjnymi ścieżkami profesjonalnego futbolu, który stał się jednym z najważniejszych francuskich szkoleniowców ostatnich sezonów” – wyjaśnił Pablo Gallego z francuskiego oddziału Flashscore.
„Pod jego wodzą OL zanotował spektakularną przemianę: klub, który w momencie jego przyjścia zajmował ostatnie miejsce w tabeli, ukończył sezon na podium europejskich rozgrywek i dotarł do finału Pucharu Francji. Właśnie od tego momentu zdobył uznanie we francuskim profesjonalnym futbolu. RC Lens zatrudniło go w kolejnym sezonie".
„Jego sezon z »Sang et Or« był wyjątkowy: został uznany Trenerem Roku Ligue 1 i doprowadził Lens do zajęcia 2. miejsca w lidze, zapewniając klubowi czwarty w historii awans do Ligi Mistrzów”.
W ubiegłym sezonie Sage zdobył również Puchar Francji, co było pierwszym takim osiągnięciem w historii Lens – co jest uderzająco podobne do wyczynu Glasnera w Pucharze Anglii z Crystal Palace.
Jeśli chodzi o styl gry, Gallego opisał Sage'a jako „fana (Pepa) Guardioli”, który ceni „futbol pozycyjny, wysoki pressing i solidną defensywę”.
Alvaro Arbeloa (Fulham)
Zatrudnienie Alvaro Arbeloi przez Fulham to jedna z ciekawszych zmian minionego lata.
Hiszpan ma póki co ograniczone doświadczenie menedżerskie, ale cały jego warsztat trenerski wywodzi się z jednej z największych instytucji w futbolu – Realu Madryt.
Arbeloa najpierw prowadził drużynę B Realu, a w drugiej połowie poprzedniego sezonu przejął stery po wspomnianym wcześniej Alonso, choć nie zdołał odmienić formy zespołu i po zakończeniu kampanii zrezygnował z funkcji.
Danych jest niewiele, ale w czasach pracy z młodzieżą Arbeloa preferował ustawienie 4-3-3 i promował szybki, agresywny styl gry.
Trudno ocenić jego krótki pobyt w pierwszej drużynie Realu, gdyż miał niewiele czasu na wdrożenie swoich pomysłów, a zespół pełen tak wielkich talentów często potrafi odbiegać od rygorystycznych założeń taktycznych.
Podczas przedsezonowego spotkania ze swoimi zawodnikami w Fulham, Arbeloa zapewnił, że drużyna będzie mogła pokazać swój talent – co jest dobrą wiadomością dla graczy takich jak Kevin, Josh King i Oscar Bobb – ale musi się to łączyć z odpowiednim zaangażowaniem.
„Chcemy odważnych piłkarzy. Chcemy graczy z osobowością” – powiedział w nagraniu wideo opublikowanym w mediach społecznościowych klubu.
„Dam wam pewność siebie, byście mogli pokazać swój talent. Ale talent bez wysiłku nic nie znaczy.
„Będziemy zespołem, który stosuje wysoki pressing. Będziemy zespołem, który gra twardo.
„Będziemy zespołem, który daje z siebie wszystko i biega do samego końca”.
Wczesne oznaki z okresu przygotowawczego sugerują, że Arbeloa ustawia Fulham podobnie jak w czasach pracy z młodzieżą Realu, z Harrisonem Reedem pełniącym funkcję najbardziej cofniętego zawodnika w trzyosobowym środku pola, w którym znajdują się również Alex Iwobi i Emile Smith Rowe, choć sytuacja może się zmienić, gdy kilku zawodników powróci po mundialu.
Enzo Maresca (Manchester City)
Mimo że była to jedna z najgorzej skrywanych tajemnic w futbolu, Enzo Maresca ostatecznie zastąpił legendarnego Pepa Guardiolę na stanowisku menedżera Manchesteru City.
Włoch dobrze zna klub, gdyż spędził w nim trochę czasu jako trener młodzieży, a swoje pomysły szlifował w dorosłej piłce, prowadząc Leicester i Chelsea.
Maresca pokazał, że potrafi zdobywać trofea mimo stosunkowo krótkiej kariery, prowadząc „Lisy” do tytułu mistrzowskiego Championship, a „The Blues” do zwycięstwa w Lidze Konferencji UEFA i Klubowych Mistrzostwach Świata FIFA.
Jego trenerski warsztat jest pod silnym wpływem Guardioli, co może być jedynie korzystne dla Manchesteru City, gdyż oznacza prawdopodobnie brak konieczności wprowadzania drastycznych zmian przed nowym sezonem.
Kładzie duży nacisk na budowanie akcji od własnej bramki, dając zawodnikom swobodę w wyprowadzaniu piłki z defensywy i przechodzeniu pod bramkę przeciwnika – co kibice z pewnością znają z dekady pracy Guardioli na Etihad Stadium.
Największym wyzwaniem Mareski będzie przeprowadzenie klubu przez burzliwe lato po odejściu doświadczonych zawodników, takich jak John Stones, Nathan Ake i Bernardo Silva.
Wciąż utrzymują się też plotki o możliwym transferze Rodriego do Realu Madryt, co byłoby kolejną ogromną przeszkodą dla menedżera.
Maresca będzie potrzebował czasu, aby przetrwać tę nawałnicę, ale jeśli otrzyma odpowiednie wsparcie, fundamenty pod sukces są obecne.
Andoni Iraola (Liverpool)
Andoni Iraola przybywa do Liverpoolu na fali wielkich sukcesów z Bournemouth po tym, jak w poprzednim sezonie poprowadził „Wisienki” do ich pierwszego w historii awansu do europejskich pucharów.
Jest prawdopodobnie jednym z najbardziej będących w formie szkoleniowców w kraju, po tym jak poprowadził swój poprzedni klub do serii 18 meczów bez porażki, kończąc sezon na szóstym miejscu, i po przyjściu do Liverpoolu będzie musiał sprostać wysokim oczekiwaniom.
Iraola stosuje szybki styl gry, opierający się na atletycznych zawodnikach, ogromnej liczbie przebiegniętych kilometrów, wysokim pressingu i szybkich przejściach – co brzmi niezwykle znajomo dla kibiców „The Reds”.
Poprzedni menedżer, Klopp, osiągnął wiele sukcesów właśnie dzięki temu stylowi, który stał się ściśle kojarzony z Anfield i jego fanami.
Jeśli Iraola zdoła przywrócić nieco tego klimatu, łącząc go ze swoimi autorskimi pomysłami, będzie miał duże szanse na powodzenie.
Hiszpan dołącza do Liverpoolu w czasie zmian; z klubem żegnają się legendy: Mohamed Salah i Andrew Robertson, podczas gdy wydaje się, że zawodnicy tacy jak Virgil van Dijk i Alisson również zbliżają się do punktów zwrotnych w swoich karierach w Premier League.
Nie powinno to jednak nadmiernie niepokoić kibiców Liverpoolu, gdyż Iraola już w Bournemouth pokazał, że potrafi radzić sobie z drastycznymi zmianami kadrowymi.
Zeszłego lata „Wisienki” straciły całą linię obrony i wielu ekspertów przewidywało, że będą miały problemy, ale mądre transfery w połączeniu z imponującymi umiejętnościami menedżerskimi Iraoli zapewniły im najbardziej udany sezon w historii.
Oliver Glasner (Nottingham Forest)
Jak już wspomniano, akcje Glasnera stoją wysoko po doprowadzeniu Crystal Palace do pierwszych w historii klubu wielkich trofeów, w tym Pucharu Anglii i Ligi Konferencji UEFA.
Przejście do Nottingham Forest tego lata wzbudziło zdziwienie, zwłaszcza w obliczu publicznych konfliktów z właścicielami w poprzednim klubie.
Pojawiły się pytania, czy podobna sytuacja nie powtórzy się w nowym miejscu, w którym w zeszłym sezonie – zanim klub rzutem na taśmę uratował się przed spadkiem – pracowało aż czterech menedżerów.
Wygląda jednak na to, że Glasner cieszy się pełnym poparciem Forest, co potwierdzają silne powiązania z wysoko cenionym obrońcą Ousmane’em Diomande oraz przybycie utalentowanego pomocnika Xavera Schlagera, z którym Glasner współpracował już wcześniej.
Kibice doskonale wiedzą, jaki system lubi stosować Glasner, gdyż podczas pracy w Palace z powodzeniem wykorzystywał ustawienie 3-4-3.
Wygląda na to, że Forest daje mu narzędzia, by w tym sezonie powtórzył to osiągnięcie, z czego powinni skorzystać tacy gracze jak Neco Williams, Morgan Gibbs-White i Schlager.
Sergej Jakirović (Hull City)
Być może najbardziej anonimowym dla fanów Premier League menedżerem przed nowym sezonem jest szkoleniowiec Hull, Sergej Jakirović.
Bośniak przeprowadził Hull przez zawirowania w ubiegłym sezonie, zdobywając awans poprzez play-offy Championship – mimo zakazu transferowego w obu okienkach i powszechnych przewidywań spadku jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek.
Jego wyczucie taktyczne pomogło zawodnikom takim jak Oli McBurnie i Joe Gelhardt rozwinąć skrzydła, a „Tygrysy” są gotowe czerpać zyski z genialnej pracy wykonanej dotychczas przez Jakirovicia.
Hull nie jest już ograniczane kłopotami transferowymi i ma zamiar dokonać kilku nowych wzmocnień przed pierwszą kolejką – potwierdzono już przyjście takich graczy jak Jack Butland, Matt Targett, Hidemasa Morita i Oscar Zambrano.
Właściciel klubu Acun Ilicali publicznie potwierdził, że trwają prace nad co najmniej 10 kolejnymi wzmocnieniami, zamieszczając w mediach społecznościowych enigmatyczną wiadomość, która zmusiła fanów do zgadywania tożsamości kolejnych przybyszów.
Oznacza to, że Jakirović będzie miał wsparcie w nadchodzącym wyzwaniu, jakim jest utrzymanie się w ekstraklasie, i będzie ciekawie obserwować, jak poradzi sobie w tak trudnej przygodzie.
Frank Lampard (Coventry)
Coventry zatrudniło Franka Lamparda w momencie, gdy jego notowania były niskie po niepowodzeniach w Evertonie i Chelsea, ale zaufanie zostało w pełni odpłacone po tym, jak „The Sky Blues” w cuglach zdobyli tytuł mistrza Championship w minionym sezonie.
Lampard sprawił, że jego zespół zaczął grać imponujący, ofensywny futbol i choć przeniesienie tego na grunt Premier League jest trudne, spróbuje ponownie udowodnić swoją wartość na najwyższym poziomie.
Były reprezentant Anglii wyraźnie pozytywnie wpłynął na cały zespół, jak i na poszczególnych zawodników – pomocnik Jack Rudoni pod okiem Lamparda rozwinął się tak bardzo, że obecnie stanowi poważne zagrożenie bramkowe i kreatywne.
Letnie ruchy transferowe Coventry przebiegają powoli i wydaje się, że klub może polegać na zawodnikach, którzy wywalczyli awans, by utrzymać się w lidze – co niekoniecznie musi być złym rozwiązaniem.
Lampard doskonale zna swoją kadrę, będąc w klubie od prawie dwóch lat, i postara się wycisnąć z niej to, co najlepsze w trudnym powrocie do Premier League.
Gary O'Neil (Ipswich)
Na koniec, Gary O'Neil został menedżerem Ipswich po zaskakującym odejściu długoletniego ulubieńca fanów, Kierana McKenny.
Na pierwszy rzut oka jego przyjście nie jest najbardziej inspirujące i kibice mogli liczyć na nieco więcej emocji.
Jednak O'Neil wielokrotnie udowadniał, że potrafi utrzymać klub w Premier League.
Anglik prowadził już Bournemouth oraz Wolves do bezpiecznego utrzymania i prawdopodobnie jest bezpiecznym wyborem dla „Tractor Boys”, którzy starają się odnaleźć w swoim drugim sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej na przestrzeni trzech lat.
O'Neil otrzymał solidne wzmocnienia, w tym napastnika Emersonna, obiecujące gwiazdy Abdula Fatawu i Kjella Scherpena, a także doświadczonego obrońcę Issę Diopa.
Drużyna nie rozegrała jeszcze żadnego meczu przedsezonowego, więc na wskazówki co do stylu gry nowego menedżera będziemy musieli jeszcze poczekać.
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
