Angielski szkoleniowiec został trenerem The Blues w styczniu tego roku, zastępując Enza Marescę. Podpisał kontrakt na sześć i pół roku. Początek miał obiecujący – Chelsea wygrała sześć z pierwszych siedmiu meczów o stawkę, w tym imponujące spotkania w fazie ligowej Ligi Mistrzów, które zapewniły awans do fazy pucharowej.
Sytuacja jednak szybko się pogorszyła. Chelsea odpadła z LM w 1/8 finału po porażkach 2:5 i 0:3 z PSG, co odbiło się także na postawie w lidze. W Premier League zespół Roseniora przegrał pięć spotkań, stracił w nich jedenaście bramek i nie zdobył żadnej.
W związku z tym Chelsea spadła na siódme miejsce w tabeli i znacznie zmniejszyła swoje szanse na udział w europejskich pucharach w nadchodzącym sezonie. Ostatnią kroplą, która przepełniła czarę, była poniedziałkowa porażka 0:3 z Brighton.
"W imieniu wszystkich w Chelsea FC chcielibyśmy wyrazić Liamowi i jego zespołowi szczerą wdzięczność za cały wysiłek, jaki włożyli podczas pracy w klubie. Liam zawsze zachowywał się z najwyższą uczciwością i profesjonalizmem" – napisano w oficjalnym oświadczeniu klubu ze Stamford Bridge.
Chelsea podkreśliła, że była to trudna decyzja wynikająca z niewystarczającej jakości występów. W ostatnich ośmiu meczach we wszystkich rozgrywkach londyński klub odnotował siedem porażek, a Rosenior kończy ze średnią 1,52 punktu na mecz i bilansem 11-2-10. Do końca sezonu drużynę pierwszą przejmie Calum McFarlane przy wsparciu obecnego sztabu trenerskiego.
W Premier League pozostały cztery mecze do końca sezonu. Dla The Blues zajęcie miejsc gwarantujących udział w europejskich pucharach jest nadal możliwe, choć kwalifikacja do fazy grupowej Ligi Mistrzów wydaje się już niemal niemożliwa. Londyńczycy nadal walczą również w Pucharze Anglii, gdzie w niedzielę czeka ich półfinał z Leeds.
Amerykańscy właściciele przejęli Chelsea w maju 2022 roku. Od tego czasu na ławce trenerskiej zmieniło się już pięciu głównych trenerów. Rosenior przybył ze Strasburga, kolejnego klubu należącego do spółki BlueCo. Ta spotyka się z krytyką ze strony obu grup kibiców, które niedawno zebrały się w celu wspólnego protestu.
