Sześć goli w siatce Sheffield. Kolejny wieczór strzelecki Arsenalu, asysta Kiwiora

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Sześć goli w siatce Sheffield. Kolejny wieczór strzelecki Arsenalu, asysta Kiwiora
Arsenal dosłownie zdemolował swoich przeciwników.
Arsenal dosłownie zdemolował swoich przeciwników.
AFP
W meczu 27. kolejki angielskiej Premier League Arsenal pokonał Sheffield United aż 6:0. Kanonierzy zajmują 3. miejsce w tabeli, tylko dwa punkty za prowadzącym Liverpoolem.

Już po 15 minutach na tablicy wyników wynik wskazywał 3:0 na korzyść faworyta. Po strzale Odegaarda, Bogle'a i Martinellego, któremu asystował Jakub Kiwior, wszystko wskazywało na to, że gospodarze tego meczu już nie przegrają. Kanonierzy podwyższyli prowadzenie jeszcze w pierwszej połowie za sprawą Havertza i Rice'a.

Transfer tego drugiego do Arsenalu okazuje się wyjątkowo pomyślny, w swoim debiutanckim sezonie przyczynił się już do zdobycia ponad 10 bramek. Takim wyczynem może pochwalić się aż pięciu zawodników londyńskiej drużyny - oprócz Rice'a także Saka, Odegaard, Martinelli i Havertz. Gol Niemca miał jubileuszowy charakter, gdyż był to 150-tysięczny gol w historii angielskiej ekstraklasy.

Po godzinie gry ostateczny rezultat ustalił Ben White. Mecz przyniósł również interesujący kamień milowy - pod wodzą Mikela Artety Arsenal strzelił 300 bramek w jego 161. meczu Premier League - w mniejszej liczbie spotkań ligowych liczbę tę osiągnęli tylko Pep Guardiola (120), Jürgen Klopp (142) i Manuel Pellegrini (149).

Mapa strzałów Arsenalu
Opta/AFP

Sheffield jest pierwszą drużyną w historii angielskiej ekstraklasy, która straciła pięć goli w czterech kolejnych meczach u siebie we wszystkich rozgrywkach. The Gunners po raz pierwszy w historii Premier League wbili rywalom "piątkę" w pierwszej połowie na swoim boisku. Co więcej, Arsenal jest pierwszą drużyną w PL, która wygrała trzy kolejne mecze wyjazdowe pięcioma lub więcej bramkami. W dodatku w każdym z nich zachowała czyste konto.