Przejdź do głównej treści

Tottenham sensacyjnie pokonuje Chelsea na Stamford Bridge, to już zwycięska seria

Piłkarze Tottenhamu świętują po samobójczym golu Mike’a Pendersa
Piłkarze Tottenhamu świętują po samobójczym golu Mike’a PendersaMike Hewitt / GETTY IMAGES EUROPE / Getty Images via AFP

Tottenham Hotspur odniósł dopiero drugie zwycięstwo w 37 ligowych wizytach na Stamford Bridge, sensacyjnie pokonując Chelsea 2:0 w Premier League.

Obie drużyny przystępowały do meczu po zwycięstwach w poprzedniej kolejce. Dla Chelsea było to w tym sezonie dość częste, natomiast dla Tottenhamu triumf nad Coventry był przełamaniem w tej kampanii. W Londynie padał ulewny deszcz, dlatego pierwsza połowa miała dość zachowawczy przebieg. Spurs przez większość czasu wymieniali podania, a Chelsea czekała na błędy rywali w posiadaniu piłki.

The Blues musieli radzić sobie bez najlepszego strzelca, Joao Pedro, ale to oni stworzyli pierwszą okazję. Cole Palmer zakręcił piłkę w kierunku górnego rogu, lecz Antonin Kinsky zdołał wybić ją za bramkę. Po drugiej stronie boiska Mohamed Kudus uderzył niecelnie z podobnego kąta.

Wraz z upływem czasu Spurs coraz swobodniej utrzymywali się przy piłce. Najlepszą okazję pierwszej połowy stworzyli prawdopodobnie wtedy, gdy Omar Marmoush uderzył prosto w Mike’a Pendersa. Gospodarze zaczęli zagrażać bramce rywali w końcówce pierwszej połowy. Kinsky odbił uderzenie Jordana Hendersona tuż zza pola karnego, a następnie złapał płaski strzał Pedro Neto.

Druga połowa miała podobny przebieg: Tottenham dominował w posiadaniu piłki, ale długo niewiele z tego wynikało. Na kolejny celny strzał trzeba było czekać do upływu godziny, gdy Neto uderzył prosto w Kinskiego z bardzo groźnej pozycji.

Warunki nie sprzyjały widowisku, co najlepiej pokazała sytuacja, w której Micky van de Ven, Mateus Fernandes i Palmer zostali ukarani żółtymi kartkami po dwóch następujących po sobie incydentach. Ostatecznie pierwszego gola zdobyli goście po katastrofalnym błędzie rezerwowego bramkarza Chelsea, Pendersa.

Belg nie był właściwie przez nikogo atakowany, gdy po rzucie rożnym piłka trafiła w jego kierunku, ale jego piąstkowanie w niewytłumaczalny sposób skierowało ją za plecy, do własnej bramki. Chwilę później sytuacja zespołu Xabiego Alonso jeszcze się pogorszyła, gdy Palmer otrzymał drugą żółtą kartkę za spóźniony faul na Conorze Gallagherze.

Na trzy minuty przed końcem Tottenham wykorzystał przewagę liczebną. Mathys Tel wbiegł na połowę Chelsea, minął Maxence’a Lacroix i płaskim strzałem posłał piłkę w dolny róg bramki, poza zasięgiem rozpaczliwie interweniującego Pendersa.

Było to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Tottenhamu w tym sezonie, dzięki któremu zespół awansował na 12. miejsce w tabeli. Tymczasem Chelsea zakończyła serię sześciu meczów bez porażki przed własnymi kibicami. Teraz musi szybko się otrząsnąć, ponieważ w następnych spotkaniach zmierzy się z Liverpoolem i Manchesterem United.

Statystyki meczu Chelsea - Tottenham
Statystyki meczu Chelsea - TottenhamOpta by Stats Perform
Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen