Mecz toczył się w niezwykle intensywnym tempie i bez chwili wytchnienia. Gospodarze od początku próbowali narzucić swój styl, grając agresywnie i jakościowo, a goście odpowiadali akcją za akcję, wykorzystując kontrataki.
Sprawdź szczegóły meczu Napoli - Roma
W pierwszej połowie to Napoli przełamało impas po czysto magicznym zagraniu. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z okolic 30. metra, wybitym głową przez obrońców, Anguissa tyłem do bramki złożył się do efektownej przewrotki i posłał piłkę w sam róg.
Roma próbowała natychmiast odpowiedzieć, konsekwentnie szukając miejsca na skrzydłach i wykorzystując przewagę fizyczną w polu karnym. Po jednym z dośrodkowań Cristante trafił nawet głową w wewnętrzną część słupka, ale defensywa Azzurrich wytrzymała napór aż do gwizdka kończącego pierwszą połowę.
Na początku drugiej połowy wydawało się, że mecz definitywnie układa się po myśli Napoli. Gospodarze podwyższyli prowadzenie za sprawą McTominaya, który świetnie wyskoczył do piłki na dalszym słupku i głową wykorzystał dośrodkowanie z prawej strony autorstwa Politano.
Gospodarze mieli mecz pod pełną kontrolą, ale giallorossi nie zamierzali się poddawać. Goście odpowiedzieli z ogromną ambicją. Soulé po podaniu od Malena popisał się znakomitym strzałem lewą nogą z krawędzi pola karnego i umieścił piłkę w samym rogu.

Napędzani entuzjazmem rzymianie doprowadzili chwilę później do wyrównania. Balerdi po rykoszecie w polu karnym dopadł do piłki i potężnym strzałem z bliska wpakował ją do siatki. W najbardziej emocjonującym momencie spotkania Napoli błyskawicznie odpowiedziało. Ponownie McTominay uderzył mocno prawą nogą zza pola karnego i pokonał Golliniego, przywracając prowadzenie gospodarzom.
Końcówka była czystą mieszanką emocji i zwrotów akcji. Nie zabrakło protestów oraz czerwonej kartki dla Allegriego. Gdy wydawało się, że zwycięstwo azzurrich jest już pewne, w ostatnich minutach nastąpił kolejny i tym razem ostateczny zwrot. Po dośrodkowaniu Wesleya raz jeszcze najwyżej w polu bramkowym wyskoczył Balerdi. Argentyńczyk skompletował dublet i ustalił wynik na sensacyjne 3:3.
Po wyrównującym golu Romy Allegri został wyrzucony z boiska. Trener nie wytrzymał nerwowości po stracie znakomitej okazji.

