Liverpool zajmuje czwarte miejsce w Premier League, tracąc 20 punktów do prowadzącego Arsenalu, zaledwie rok po zdobyciu mistrzostwa w debiutanckim sezonie Slota na ławce trenerskiej.
The Reds latem wydali rekordowe 450 milionów funtów na nowych piłkarzy, jednak ta inwestycja jak dotąd nie przyniosła oczekiwanych efektów.
Slot przez cały sezon musiał zmagać się z kontuzjami kluczowych zawodników, a klub musiał także pogodzić się ze śmiercią Diogo Joty w wypadku samochodowym w lipcu.
"Nie sądzę, bym sam o tym decydował, ale mam wszelkie powody, by wierzyć, że w przyszłym sezonie nadal będę menedżerem Liverpoolu" - powiedział Slot na konferencji prasowej przed piątkowym wyjazdem na stadion Aston Villi. "Po pierwsze, mam ważny kontrakt z klubem, a po drugie, wszystkie nasze rozmowy na to wskazują. Tak to widzę".
Miejsce w pierwszej piątce gwarantuje awans do Ligi Mistrzów, a Liverpool ma cztery punkty przewagi nad szóstym Bournemouth na dwie kolejki przed końcem sezonu.
W ostatnich miesiącach frustracja kibiców na Anfield wobec Slota wyraźnie narasta.

Po ostatnim remisie 1:1 z walczącą o utrzymanie Chelsea na stadionie rozległy się głośne gwizdy, a decyzja o zmianie Rio Ngumohy spotkała się z falą krytyki.
"Myślę, że świat poszedł w takim kierunku, że jeśli menedżer lub klub nie ma najlepszego sezonu, od razu pojawia się dyskusja. Tak jest wszędzie, nie tylko w Liverpoolu. To nowa rzeczywistość w futbolu" - dodał Slot. "Nie do mnie należy ocena tych, którzy mnie oceniają. Mają pełne prawo do własnej opinii".
Po meczu z Chelsea Slot zapowiedział, że jeśli okno transferowe przebiegnie zgodnie z jego oczekiwaniami, w przyszłym sezonie zobaczymy "inny zespół".
Były trener Feyenoordu potwierdził, że jest centralną postacią w planowaniu transferów i przygotowaniach do kolejnego sezonu.
"Wiemy już, dokąd pojedziemy na tournee. Plany zostały ustalone, a rozmowy z klubem na temat nowych piłkarzy trwają i jestem w nie zaangażowany" - powiedział Slot.
W mediach pojawiały się informacje, że jednym z kandydatów do zastąpienia Slota miał być były ulubieniec Liverpoolu, Xabi Alonso.
Jednak najnowsze doniesienia sugerują, że były trener Bayeru Leverkusen i Realu Madryt jest bliżej objęcia Chelsea w przyszłym sezonie.
Slot potwierdził także, że Mohamed Salah będzie gotowy do gry w ograniczonym wymiarze czasowym podczas wyjazdu na stadion Aston Villi.
Pojawiały się obawy, że Egipcjanin, który po dziewięciu latach pełnych sukcesów opuści Liverpool po zakończeniu sezonu, będzie mógł już nie zagrać w barwach klubu po kontuzji mięśnia dwugłowego uda odniesionej w zeszłym miesiącu.
