Drużyna z Łodzi po ostatniej wygranej z Lechią Gdańsk 3:1 po raz pierwszy od stycznia wydostała się ze strefy spadkowej. Na dwie kolejki przed końcem sezonu nadal nie może być jednak pewna pozostania w krajowej elicie, bo nad miejscem oznaczającym spadek ma zaledwie punkt przewagi.
"Walczymy o to, żeby mieć niezależność. Na dzisiaj ją mamy i chcemy, żeby przed ostatnią kolejką było tak samo" – powiedział trener Widzewa przed przedostatnim ligowym spotkaniem w obecnych rozgrywkach.
Łodzianie zmierzą się w nim w piątek w Kielcach z Koroną i – jak przyznał Vuković – będzie to mecz dużej wagi. Oba zespoły mają bowiem taką samą liczbę punktów – 39 i wynik ich bezpośredniej konfrontacji będzie miał ogromne znaczenie w kontekście pozostania w lidze. Zwycięzca praktycznie zapewni sobie utrzymanie.
"Korona to jeden z tych zespołów, które powinny mieć zdecydowanie więcej punktów. Myślę, że wszystkie zremisowane przez nią mecze mogły zakończyć się jej zwycięstwami, a to świadczy o skali trudności. Na pewno słusznie uważamy, że mamy lepszą sytuację niż wcześniej, ale ona dalej jest trudna i nie lepsza od Korony. Musimy mieć świadomość, że przed nami bardzo trudne spotkanie. Odwaga to jeden z elementów potrzebnych do walki o dobry wynik" – zaznaczył trener Łodzian.

Kolejnym ma być mentalność i gotowość na podjęcie walki.
"Trener Jacek Zieliński mówi o wojnie, stadion jest wyprzedany, więc musimy być gotowi na mocny początek ze strony Korony" - dodał Serb.
Kielczanie ostatnie ligowe zwycięstwo odnieśli w marcu, a w poprzedniej kolejce ulegli na wyjeździe Rakowowi Częstochowa 0:2. Z kolei w Widzewie po pewnej wygranej z Lechią pojawiło się dużo więcej optymizmu, a Vuković ocenił, że ten mecz był najlepszy w wykonaniu jego piłkarzy od kiedy pracuje w Łodzi.
"Teraz jest kwestia potwierdzenia tego na obcym terenie i w trochę innych warunkach. Spodziewam się zupełnie innego spotkania niż z Lechią, będzie więcej walki siłowej, pojedynkowania się. Boisko w Kielcach też nie jest w idealnym stanie, więc nie będzie aż takiej pewności w grze" – zaznaczył.
W zespole Widzewa w piątek, poza leczącymi poważne urazy Duńczykiem Lukasem Leragerem, Norwegiem Christopherem Chengiem i Szymonem Czyżem, nie będzie mógł zagrać też Carlos Isaac. Hiszpański obrońca z powodu urazu, którego doznał na jednym z ostatnich treningów, nie pomoże drużynie także w ostatnim ligowym spotkaniu.
Mecz Korony z Widzewem w 33. kolejce Ekstraklasy rozpocznie się w piątek o 20:30. W spotkaniu tych zespołów w rundzie jesiennej w Łodzi goście zwyciężyli 3:1.
