Po zwycięstwie w finale Klubowych Mistrzostw Świata zeszłego lata i dobrym rozpoczęciu kampanii 2025/26 pod wodzą Enzo Mareski, sprawy zaczęły się komplikować, gdy Włoch opuścił klub z zachodniego Londynu.
Słaba passa Chelsea
Calum McFarlane zastąpił go na tydzień, zanim klub sprowadził z filialnego Strasbourga Liama Roseniora. Pomimo świetnego początku jego kadencji, sprawy szybko potoczyły się nie po myśli 41-latka, który również został zastąpiony przez McFarlane'a do końca sezonu.
Niestety dla niego i jego drużyny, The Blues nie wygrali ani jednego meczu Premier League od czasu pokonania Aston Villi 4 marca. To obejmowało porażkę 0:3 z drużyną Pepa Guardioli. Ich jedyne zwycięstwa od początku marca miały miejsce w drodze do finału FA Cup.

Manchester City jest też ostatnio dla drużyny ze Stamford Bridge jak ściana. Są niepokonani w ostatnich 13 meczach z Londyńczykami. To najdłuższa passa Chelsea przeciwko jakiemukolwiek przeciwnikowi od czasu 17 meczów bez zwycięstwa z Arsenalem w okresie od stycznia 1999 roku do marca 2004 roku.
City ma przewagę nad The Blues
Chelsea szuka swojego pierwszego zwycięstwa z City od maja 2021 roku. W tym czasie zdobyła zaledwie siedem bramek w meczach pomiędzy obiema stronami, a straciła aż 25. Zarówno oni, jak i ich przeciwnicy strzelili gole we wszystkich meczach Pucharu Anglii w sezonie 25/26, więc bramki w finale wydają się praktycznie gwarantowane.

Rzeczywiście, od lutego 2019 roku (20 kolejnych spotkań we wszystkich rozgrywkach) nie było bezbramkowego remisu między stronami. Jedyne inne przypadki w erze Premier League, w których żadna z drużyn nie trafiła do siatki, miały miejsce w listopadzie 2012 roku, lutym 2005 roku i listopadzie 1993 roku.
Czwarty kolejny finał dla Guardioli i spółki
City zagra w swoim czwartym z rzędu finale Pucharu Anglii, co jest wyczynem, którego żaden inny klub nigdy nie osiągnął. Z kolei wcześniej Chelsea grała w trzech z rzędu, przegrywając za każdym razem.
The Blues nie strzelili gola w ostatnich czterech finałach na Wembley, a ich ostatnia bramka padła przeciwko Arsenalowi w 2020 roku. Chociaż przegrali osiem finałów Pucharu Anglii, wygrali drugie tyle w swoich 16 dotychczasowych występach.
To aż niewiarygodne, ale minęło 10 lat, odkąd rozegrano ostatni finał Pucharu Anglii bez udziału Chelsea lub City. Stało się to, gdy Man Utd pokonał Crystal Palace dzięki instynktownej siatce Jessego Lingarda. Od tamtego finału w 2016 roku, dwie drużyny z największą liczbą zwycięstw w Pucharze Anglii to właśnie sobotni finaliści: Man City ma 45 wygrane, a Chelsea 37.
Dodatkowo, obie drużyny zdobyły w tym czasie najwięcej bramek w rozgrywkach (159 dla City i 111 dla Chelsea) i zachowały najwięcej czystych kont (28 dla City i 26 dla Chelsea).
Garnacho może przejść do historii FA Cup
Jeśli City wygra trofeum w tym sezonie, dojdzie do szóstego w historii pucharowego dubletu (FA Cup i Puchar Ligi w tej samej kampanii). Wcześniej dokonały tego Arsenal w 1992/93, Liverpool w 2000/01 i 2021/22, Chelsea w 2006/07 i... Manchester City w 2018/19).
Biorąc pod uwagę, że wygrali 21 z ostatnich 23 meczów w Pucharze Anglii - a ich jedyne porażki miały miejsce w ostatnich dwóch finałach - drużyna Guardioli podejdzie do finału z pewnością siebie.
Chelsea ograła tylko jedną drużynę Premier League w drodze do finału. Za to nie pokonała dwóch drużyn z najwyższej ligi w jednej kampanii Pucharu Anglii od sezonu 2020/21. Wtedy jedną z nich był Man City w półfinale.
Jeśli Alejandro Garnacho pojawi się w składzie i trafi do siatki, to przejdzie do historii. Stałby się pierwszym graczem, który strzelił gola przeciwko temu samemu przeciwnikowi w finale Pucharu Anglii, grając dla dwóch różnych drużyn. Wcześniej zdobył pierwszą bramkę dla Man Utd przeciwko City w 2024 roku.
Haaland strzela pustakami w finałach
W przypadku City wiele oczekuje się od Erlinga Haalanda, choć wielu może zaskoczyć fakt, że w dziewięciu finałach (we wszystkich rozgrywkach) Norweg oddał 15 strzałów bez zdobycia bramki.
Dzięki Bogu za Jeremy'ego Doku, ponieważ żaden zawodnik z żadnej drużyny nie był zaangażowany w więcej goli w FA Cup niż skrzydłowy City w ciągu ostatnich dwóch sezonów (3G, 5A). Co więcej, te asysty i jego 40 dryblingów to najwięcej spośród wszystkich graczy Premier League w tym czasie.
Jeśli chodzi o kontuzje, The Blues pozostają bez Estevao, Jessego Derry'ego i Jamiego Gittensa, podczas gdy Garnacho, Pedro Neto i Robert Sanchez przechodzą późne testy sprawnościowe. Dla City tylko Rodri jest pod znakiem zapytania i szansa na występ jest oceniana jako 50/50, jeśli chodzi o to, czy odegra jakąkolwiek rolę.
Śledź finał FA Cup 2026 z Flashscore!

