Doświadczeni stoperzy PSG Pacho i Marquinhos tylko z niedowierzaniem kręcili głowami, gdy bezskutecznie próbowali na wszelkie sposoby zatrzymać mierzącego 193 centymetry napastnika o sylwetce muskularnego atlety. Jeszcze nigdy nie zdarzyło im się pozwolić komuś oddać sześć strzałów w jednej połowie. Szybko zrozumieli, że nie mogą zostawić mu nawet metra wolnej przestrzeni, a mimo to tuż przed przerwą nie zdołali zapobiec wyrównującej bramce.
Rekord Superpucharu UEFA, który należał do Holendra Patricka Kluiverta, pobił o ponad dwa lata. Kibice zaczęli się więc interesować, kim jest ten młody zawodnik i dlaczego nie rozegrał jeszcze ani jednego meczu w Premier League.
Dla piłkarskich ekspertów Madjo nie jest anonimową postacią. W końcu Aston Villa zapłaciła za niego w styczniu francuskiemu Metz aż 10 milionów funtów, co uczyniło go jednym z najdroższych nastoletnich piłkarzy. Jednak transfer utknął, bo FIFA odmówiła rejestracji zawodnika w nowym klubie, gdyż zakazuje transferów zagranicznych piłkarzy poniżej 18 lat.
Wyjątkiem są transfery w ramach Unii Europejskiej, z czego jednak Aston Villa nie mogła skorzystać. Mimo to jej prawnicy zwrócili się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu. Argumentowali, że Madjo urodził się w Londynie, ma brytyjskie obywatelstwo i gra w reprezentacji Anglii do lat 17, choć wcześniej występował w barwach Luksemburga, dokąd przeprowadzili się jego kameruńscy rodzice. Swoją drogą, ojciec Guy grał w niższych ligach w Anglii, ale występował też w Chinach i Albanii.

Dziesięć dni przed pierwszym gwizdkiem w Salzburgu z siedziby CAS w Lozannie przyszła zgoda na transfer i Madjo mógł po raz pierwszy od stycznia zagrać w oficjalnym meczu. Trener Unai Emery nie wahał się wystawić go na szpicy zamiast reprezentacyjnego napastnika i najlepszego strzelca klubu w poprzednim sezonie Olliego Watkinsa, który po mistrzostwach świata dostał wolne.
Dzięki czterem golom w sparingach trener wiedział, czego może się po nim spodziewać, i Madjo go nie zawiódł. "Brian stawia sobie wysokie wymagania. Nie chodzi tylko o strzelanie goli, ale także o grę w defensywie i podejście do obowiązków oraz dyscyplinę taktyczną. Dziś wszystko wykonał wzorowo" - chwalił trener najmłodszego podopiecznego.
Pod względem sylwetki i stylu gry przypomina podobno belgijską gwiazdę Romelu Lukaku. Komentatorzy telewizyjni docenili także pewność siebie i odwagę zawodnika, z jaką wielokrotnie decydował się na strzał, nawet jeśli nie zawsze mu się to udawało.
"W pewnym momencie złapał się za głowę, ale zaraz potem znów był w akcji. W ogóle nie przeraża go, że marnuje te okazje. Nie dopuszcza do siebie presji, wiem z własnego doświadczenia, jak to ważne" - powiedział w studiu BBC były napastnik "Villans" i reprezentant Anglii Dion Dublin.
Madjo ma za sobą dopiero pięć występów w lidze francuskiej, gdzie debiutował już jako szesnastolatek, dziewięć w reprezentacji Anglii U-17 i teraz pierwszy oficjalny mecz w barwach Villi. BBC wróży mu jednak wielką przyszłość. Gdy Albion będzie szukał następcy Harry'ego Kane'a na pozycji środkowego napastnika, Madjo powinien być brany pod uwagę w tej dyskusji.
