Barcelona przygotowuje trzecią i ostateczną próbę, aby ściągnąć kapitana reprezentacji Hiszpanii do Katalonii. Sam piłkarz z kolei wywiera presję za kulisami, aby tak właśnie zakończyły się negocjacje.
Z kolei Manchester City już przygotowuje grunt pod jego następcę. "Citizens” zamierzają maksymalnie wykorzystać każdy cent ze sprzedaży, aby zgromadzić środki finansowe i pozyskać argentyńskiego pomocnika.
Enzo Fernández ma kontrakt z Chelsea do 2032 roku, co sprawia, że transakcja jest niezwykle skomplikowana. Jednak, aby Rodri mógł odejść do Barcelony, City musi dogadać się z jego następcą, którym ma być Argentyńczyk. W najbliższych dniach okaże się, czy oba transfery dojdą do skutku.
