Przejdź do głównej treści

Real Madryt przetestował rywala Górnika Zabrze. Minimalna porażka Ferencvarosu z Królewskimi

Real Madryt przetestował rywala Górnika Zabrze. Minimalna porażka Ferencvarosu z Królewskimi
Real Madryt przetestował rywala Górnika Zabrze. Minimalna porażka Ferencvarosu z KrólewskimiAttila KISBENEDEK / AFP / AFP / Profimedia

Real Madryt zagrał towarzyski mecz w Budapeszcie z Ferencvarosem i wygrał 2:1. Bramki dla Królewskich strzelili Mario Rivas i Espi. Debiut w drugiej połowie zaliczył Bernardo Silva.

Akcja młodzieży dała prowadzenie pod koniec pierwszej połowy

Real Madryt wyszedł na to spotkanie w rotacyjnym składzie. Tylko jeden z nowych nabytków, Denzel Dumfries, wybiegł w podstawowej jedenastce. Do tego zagrało trzech zawodników ze szkółki, duet środkowych obrońców – Joan Martinez, Mario Rivas oraz Ciria. Na szpicy wyszedł Endrick. Na ławce pozostali m.in. Vinicius, Bernardo Silva, Trent czy nowy napastnik – Espi. Ferencvaros, rywal Górnika Zabrze w kwalifikacjach Ligi Europy, dokonał kilku zmian w porównaniu do starcia z wicemistrzem Polski, ale trzon pierwszej jedenastki został zachowany.

Już na początku meczu mieliśmy kontrowersję, bo piłkę w polu karnym ręką dotknął Dumfries, ale to umknęło arbitrowi. Chwilę później z dystansu próbował Arda Guler, jednak uderzył niecelnie. W 11. minucie Turek znakomicie pograł na prawym skrzydle, posłał płaską piłkę w pole karne, Endrick nie zdołał jednak umieścić jej w bramce. 

Obie drużyny próbowały, głównie z dystansu, ale brakowało skuteczności. Do przerwy na nawodnienie goli nie było. Po powrocie do gry Real Madryt częściej był przy piłce, dobrze wyglądał do linii pola karnego, ale tam brakowało już konkretów. W 34. minucie z dystansu spróbował Endrick, ale było to niecelne uderzenie. 

Los Blancos w końcu trafili do siatki w 40. minucie. Arda Guler przeciągnął dośrodkowanie z rzutu rożnego, ale piłkę opanował jeszcze Ciria. Hiszpan opanował piłkę z prawej strony, wrzucił piłkę w pole karne, a tam znalazł Mario Rivasa i młody obrońca głową trafił do siatki. Była to akcja królewskiej młodzieży. Do przerwy było 1:0. 

Szybkie gole na początku drugiej połowy, trafienie Espiego

Na drugą połowę Jose Mourinho dokonał kilku zmian. Na plac gry weszli m.in. Vinicius Jr. (pierwszy mecz pod wodzą Mou), Bernardo Silva (debiut w Realu Madryt), a do tego Trent, Huijsen, Rudiger czy Espi, który już w 49. minucie wykorzystał dobre podanie od Fede Valverde i trafił do siatki.

Gospodarze odpowiedzieli w 56. minucie. Kenan Kodro wykorzystał znakomite podanie między stoperów od Kristoffera Zachariassena i zmniejszył wynik. W kolejnych minutach lepiej prezentował się Ferencvaros, Realowi brakowało dokładności, szczególnie Viniciusowi, który często podejmował złe decyzje. Do przerwy na nawodnienie rezultat się nie zmienił.

Real po zmianach nie wyglądał dobrze, rywale częściej atakowali, a w samej końcówce Krisztian Lisztes zabawił się z Trentem i gospodarze mieli rzut wolny na wysokości pola karnego. Goście wyszli z tego z kontrą, której nie wykorzystał Vinicius i mecz zakończył się wynikiem 2:1. 

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen