Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

W Planicy Żyła na podium przed Granerudem! Udany start indywidualny

W Planicy Żyła na podium przed Granerudem! Udany start indywidualny
W Planicy Żyła na podium przed Granerudem! Udany start indywidualnyAFP
Piotr Żyła doskonale rozpoczął sobotnie zmagania w Planicy, wskazując na trzecie miejsce, tuż za Anze Laniska i Stefana Krafta, a przed zdobywcę Kryształowej Kuli. Dziesiąty wynik miał Kamil Stoch.

W piątek Planica okazała się bardzo niegościnna dla skoczków. Bardzo silny boczny wiatr nie umożliwił przeprowadzenia konkursu, zmuszając FIS do wciśnięcia zawodów w sobotni poranek, tuż przed zmagania drużynowe. Ponieważ czasu było mało, pewne było, że odbędzie się tylko pierwsza seria.

Tym razem udało się wypuścić zawodników na belkę zgodnie z planem, przy nieco kręcącym, ale umiarkowanym wietrze. Co prawda organizatorzy próbowali eksperymentować z wysokością belki, ale większość zawodników startowała z 11. stopnia. Dopiero ścisłej czołówce ponownie skrócono rozbieg o jeden stopień.

Jak wypadli Polacy w konkursie indywidualnym?

Piotr Żyła był pierwszym zawodnikiem z grupy skaczącej z obniżonego rozbiegu i nie zawiódł oczekiwań kibiców. Lądował na 234. metrze z bardzo dobrymi notami za styl. Jak się później okazało, dało mu to trzecią pozycję – adekwatnie, bo i odległość była trzecią najlepszą.

Udaną próbę zaliczył Kamil Stoch, który nie tylko zanotował 225 metrów, ale też otrzymał drugą najwyższą ze wszystkich notę sędziowską, 58 punktów. Nienaganna sylwetka w locie i dobra odległość dały mu 10. miejsce.

Niewiele niżej znalazł się Aleksander Zniszczoł, którego 222,5 metra przy wietrze nieznacznie w plecy pozwoliło na zajęcie 15. pozycji.

Sobotniego startu indywidualnego nie będzie chciał pamiętać Andrzej Stękała. Jego 176,5 metra okazało się najkrótszą próbą całego konkursu i uplasowała go na ostatniej pozycji, bez pucharowych punktów.

Kraft bezkonkurencyjny, Granerud zachwiał

Po doskonałych kwalifikacjach kibice ze Słowenii liczyli na dominację swoich zawodników również w konkursie indywidualnym. Tego się nie doczekali, w dziesiątce zmieściło się tylko dwóch. Najlepszy z nich, Anze Lanisek (236 m), przegrał wyłącznie ze Stefanem Kraftem, który osiągnął 239,5 metra przy niemal idealnej nocie sędziowskiej (dwa razy 20 i raz 19,5 pkt).

Za plecami Piotra Żyły uplasował się niespodziewanie Halvor Egner Granerud. Norweg miał znaczne problemy z utrzymaniem pułapu we wczesnej fazie lotu. Po zachwianiu udało mu się osiągnąć już tylko 231 metrów i nie zagroził trzem najlepszym skoczkom.

Już o 10:00 rozpoczyna się sobotni konkurs drużynowy.