"Cieszymy się, że będziemy grać w Polsce i mamy nadzieję, że do Katowic przyleci bardzo dużo naszych kibiców, którzy tradycyjnie jeżdżą za nami na mecze zagraniczne. Tym razem są to mistrzostwa Europy, więc bardzo potrzebujemy ich wsparcia" – powiedziała reprezentantka kraju Suna Krossteig Hansen na antenie farerskiej telewizji Kringvarp.
Zawodniczki Wysp Owczych oceniły grupę E, z Polską, Francją i Ukrainą, jako trudną, lecz nie niemożliwą do uzyskania awansu.
"Z Francją jeszcze nigdy nie grałyśmy, ale już wiemy, że będzie to bardzo trudny orzech do zgryzienia, ponieważ od lat są silnym aktorem w Europie. Bardzo duży respekt mamy też przede wszystkim do Polek" – powiedziała Pernille Brandenborg.
"One będą miały bardzo silne wsparcie własnej publiczności, co w tej dyscyplinie jest ważne i mają świetne zawodniczki z doświadczoną Monika Kobylińską na czele, więc to będzie bardzo trudny mecz. 9 grudnia musimy go wygrać, aby w ogóle myśleć o wyjściu z grupy. Teraz, kiedy znamy już rywalki, do grudnia będziemy się przygotowywać pod ich kątem. Musimy poprawić zwłaszcza grę w obronie" – dodała.
