Bardzo długa już seria słabszych występów Tsitsipasa wciąż się pogłębia. Dwukrotny finalista turniejów wielkoszlemowych i były trzeci tenisista świata obecnie zajmuje dopiero 80. miejsce, a nieudane wyniki i gra odbijają się także na jego zachowaniu na korcie.
Kolejny wybuch emocji miał miejsce w pierwszej rundzie Masters w Madrycie, gdzie z trudem przetrwał pojedynek z Patrickiem Kypsonem. W starciu z amerykańskim outsiderem przegrał pierwszego seta, a dwa kolejne wygrał dopiero w tie-breaku.
Tak zacięty mecz okazał się zbyt dużym wyzwaniem dla obecnie kruchej psychiki greckiego tenisisty. W pewnym momencie, gdy siedział na ławce podczas zmiany stron, kamery uchwyciły, jak obraża ojca Apostolosa, który ponownie jest jego trenerem: "Ty draniu, jesteś tylko kawałkiem g*wna. Spadaj. Imbecylu, głupku..."
Do incydentu doszło krótko po wymianie zdań z sędzią główną Marijaną Veljović. Ta ukarała Tsitsipasa utratą punktu za niedozwolony coaching. Urodzony w Atenach tenisista próbował dyskutować z arbitrem i powtarzał, że jego ojciec Apostolos w żaden sposób nie przeszkadza rywalowi.
Trzeba jednak przyznać, że to nie pierwszy raz, gdy Tsitsipas otrzymał takie ostrzeżenie. Jego ojciec i trener w jednej osobie swoim częstym komentowaniem już wcześniej denerwował kilku przeciwników syna. Kypson nie zgłaszał zastrzeżeń, ale niektórzy rywale Tsitsipasa w przeszłości skarżyli się na to nie tylko na korcie.
Nie jest tajemnicą, że relacja Tsitsipasa z ojcem jest burzliwa. Stefanos wielokrotnie mówił w mediach, że musi się odciąć od rodziców, by nie wpływali już na jego karierę. Żaden trener jednak nie wytrzymał długo w jego sztabie i za każdym razem wracał do ojca, który doprowadził go do największych sukcesów.
W sobotę wieczorem Tsitsipasa czeka mecz drugiej rundy Masters w Madrycie z faworyzowanym Alexandrem Bublikiem.
