Przejdź do głównej treści

Alcaraz opuszcza Nowy Jork zadowolony i "z podniesioną głową" mimo porażki z Sheltonem

Alcaraz dziękuje kibicom za wsparcie
Alcaraz dziękuje kibicom za wsparcieREUTERS/Eduardo Munoz

Po przegraniu epickiego meczu z Benem Sheltonem w ćwierćfinale US Open, Hiszpan Carlos Alcaraz zapewnił, że wyjeżdża zadowolony i dumny z tego, że znów mógł rywalizować na najwyższym poziomie po długiej przerwie spowodowanej kontuzją nadgarstka.

Centrum danych meczu Shelton - Alcaraz

Hiszpańska gwiazda nie zdołała obronić tytułu wielkoszlemowego, przegrywając w supertiebreaku piątego seta z Sheltonem w meczu, który zakończył się po trzeciej nad ranem czasu nowojorskiego.

PYTANIE: Jak ocenia pan swój występ w tej pięciosetowej batalii?

ODPOWIEDŹ: "Jak mówiłem przed rozpoczęciem turnieju, moim celem było rywalizować i grać takie mecze będąc zdrowym. Spotkanie było wyrównane, więc nie będę rozczarowany tym, że ostatecznie nie udało się wygrać. Po prostu jestem zadowolony, dumny z siebie, z tego, jak walczyłem.

Po trzecim secie byłem bardzo zmęczony fizycznie, ale znalazłem sposób, by się zmobilizować, dać z siebie jeszcze więcej. W piątym secie zacząłem czuć się coraz lepiej, ale po drugiej stronie siatki miałem zawodnika, który jest prawdziwą bestią. Shelton to niesamowity tenisista, bardzo silny. Po prostu potrafił świetnie zagrać w każdej sytuacji, więc trzeba mu oddać zasłużone uznanie. Ale schodziłem z kortu zadowolony, z uśmiechem, zdrowy – i właśnie tego potrzebowałem".

P: Jak przeżywał pan fizyczne wzloty i upadki?

O: "To są momenty, w których trzeba znaleźć sposób. To bardzo trudne mecze, nocna sesja, duża wilgotność, piłka robi się bardzo duża, bardzo trudna do opanowania... Z każdą chwilą gra staje się wolniejsza, a wymiany coraz dłuższe. Po drugiej stronie miałem Sheltona, który rozegrał bardzo kompletny mecz od początku do końca, bardzo dojrzały, wiedział, co ma robić w każdej chwili. Wydawało się, że nie ma żadnych słabości".

P: Z jakim uczuciem opuszcza pan ten turniej?

O: "Wyjeżdżamy z podniesioną głową. Walczyliśmy, postawiliśmy opór zawodnikowi, który przez cały sezon gra na bardzo wysokim poziomie i w niesamowitym tempie.

Oczywiście chcieliśmy wygrać i zostać w turnieju, ale najważniejsze było rozegrać mecze, złapać rytm i przede wszystkim być zdrowym. Tego właśnie nam brakowało".

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen