Na szczycie listy WTA zmieni Arynę Sabalenkę. Białorusinka numerem jeden była nieprzerwanie od 21 października 2024, gdy na pozycji liderki zastąpiła Igę Świątek.
Ranking WTA opracowywany jest od 3 listopada 1975 roku przez Women’s Tennis Association, organizację prowadzącą zawodową rywalizację kobiet. Tenisistką, która najdłużej była na czele - przez 377 tygodni - jest Niemka Steffi Graf.
W rankingu uwzględniane są wyniki osiągnięte w ostatnich 52 tygodniach. Rybakina do prowadzenia bardzo przybliżyła się już na początku lutego, gdy wygrała wielkoszlemowy Australian Open. Wcześniej zwyciężyła w kończącej sezon 2025 imprezie WTA Finals.
Do tego nałożyła się słabsza forma Sabalenki w ostatnich miesiącach. Białorusinka nie obroniła punktów ani za ubiegłoroczny finał French Open (odpadła w ćwierćfinale), ani za półfinał Wimbledonu (odpadła w 1/8 finału). W efekcie już przed startem US Open było jasne, że awans do półfinału da Rybakinie prowadzenie.
Mecz z Zheng początkowo jednak jej się nie układał. Niespełna 24-letnia Chinka to mistrzyni olimpijska z Paryża (2024), której kontuzje wyhamowały karierę. Po porażce z Mają Chwalińską w 1. rundzie tegorocznego French Open wypadła z najlepszej setki rankingu i w Nowym Jorku musiała przebijać się przez kwalifikacje. W ostatnich dniach zdążyła jednak błysnąć dawną formą, m.in. eliminując Świątek w 1/8 finału.

Rybakina po przegranym pierwszym secie 3:6 wyraźnie podniosła poziom; drugą partię wygrała 6:1. W trzeciej długo trwała walka gem za gem. Kazaszka w końcu przełamała rywalkę na 5:4, a chwilę później serwując zamknęła mecz.
"Ciężko znaleźć słowa, to był ciężki mecz, dużo nerwów. Nie grałam najlepiej, ale cieszę się, że przepchnęłam. Jestem bardzo szczęśliwa, że zagram w półfinale. Jedynka w rankingu to tylko liczba, moim celem jest wygrywać turnieje. Oczywiście to duże osiągnięcie, ale w trakcie meczu o tym nie myślałam" - powiedziała Rybakina.
W półfinale jej rywalką będzie albo Amerykanka Coco Gauff (4.), albo Rosjanka Mirra Andriejewa (5.). Pierwszą parę półfinałową wyłoniono we wtorek. Sabalenka, która wygrała dwie ostatnie edycje US Open, zagra z Amerykanką Jessicą Pegulą (3.).
