Trener Belgii chwali swoich liderów: byliśmy skuteczniejsi dzięki tym "starym"

Trener Belgii chwali swoich liderów: yliśmy skuteczniejsi dzięki tym "starym"
Trener Belgii chwali swoich liderów: yliśmy skuteczniejsi dzięki tym "starym"REUTERS

Trener reprezentacji Belgii Rudi Garcia docenił swoich doświadczonych piłkarzy po zwycięstwie nad Nową Zelandią 5:1 i awansie do 1/16 finału mistrzostw świata. - Byliśmy skuteczniejsi niż we wcześniejszych meczach i to dzięki tym "starym", że zacytuję krytyków - zaznaczył.

Dwa gole dla Belgów strzelił 31-letni Leandro Trossard, po jednym 34-letni Kevin De Bruyne oraz rok młodszy Romelu Lukaku, a wynik ustalił 27-letni Alexis Saelemaekers. Lepszą różnicą bramek "Czerwone Diabły" wyprzedziły w tabeli Egipt, gdyż obie drużyny zgromadziły po pięć punktów.

Francuski szkoleniowiec zwrócił uwagę, że główna różnica między piątkowym a poprzednimi występami jego zespołu polegała na skuteczności.

"Byliśmy skuteczniejsi niż we wcześniejszych meczach i to dzięki tym 'starym', że zacytuję krytyków. To właśnie oni zrobili w tym spotkaniu różnicę, bo wciąż są dobrzy, a wygrana różnicą czterech bramek pozwoliła nam zająć pierwsze miejsce w grupie" – tłumaczył Garcia.

Zapytany, czy krytyka „seniorów” drużyny, jakiej nie brakowało wcześniej, stanowiła rodzaj motywacji, Garcia zaprzeczył.

"Nie, nie czytałem tego, ale słyszałem, co się działo w Belgii czy Francji. I szczerze mówiąc, to w żadnym wypadku nie może być źródłem motywacji" – powiedział.

"W pełni ufam moim liderom i wiem, że jedynym miejscem, w którym możemy wspólnie odpowiedzieć, jest boisko. I ta odpowiedź nadeszła, więc nie mam nic więcej do powiedzenia" – zamknął temat.

Jego zdaniem zespół belgijski z każdym meczem się rozwija i nabiera rozpędu.

"Zobaczymy, z kim zagramy w 1/16 finału, ale na razie chwilę się pocieszymy tym pierwszym zwycięstwem" – wspomniał.

Mimo wysokiej porażki na zakończenie zmagań w pierwszej fazie rozgrywek i ostatniego miejsca w grupie trener Darren Bazeley przyznał, że jest dumny z postawy drużyny.

"Kiedy zobaczyliśmy terminarz po losowaniu i dowiedzieliśmy, że zagramy z Belgią na końcu, to liczyliśmy po cichu, iż będzie już mieć sześć punktów, co może zadziałać na naszą korzyść... Tak naprawdę zaprzepaściliśmy swoje szanse w dwóch pierwszych spotkaniach. Wtedy powinniśmy punktować" - analizował szkoleniowiec.

Jak przyznał, po przerwie, przy wyniku 0:2, jego zespół starał się pożegnać z mundialem "z twarzą".

"Bronić się przed wyższą przegraną nie było sensu, szukaliśmy okazji do goli, ale kilka razy zostaliśmy za to ukarani" - zaznaczył.

Bazeley wyraził nadzieję, że doświadczenie z tego mundialu zaprocentuje.

"Większość z tych chłopaków wróci za cztery lata i będzie lepsza. I musi być lepsza, jeśli chcemy coś osiągnąć, a przynajmniej awansować do fazy pucharowej. Ale mają potencjał, będą się rozwijać zarówno w klubach, jak i w drużynie narodowej" – nadmienił.

Napastnik Chris Wood, który był członkiem kadry Nowej Zelandii na mundialu w 2010 roku, ocenił, że w ostatnich latach reprezentacja zrobiła spory postęp.

"Z pewnością podnieśliśmy poziom, ale niestety nie na tyle, by „podskoczyć” Belgii. To czołowa drużyna, na dziś dla nas za silna. Ale jeśli nasi piłkarze będą trafiać do lepszych klubów, lepszych lig na całym świecie, to reprezentacja będzie na tym korzystać" - podsumował.

Mundial 2026

Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 odbędą się w dniach od 11 czerwca do 19 lipca w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. W turnieju weźmie udział 48 reprezentacji narodowych, a mecze będą rozgrywane na 16 nowoczesnych stadionach. Tytuł broni Argentyna. Polska nie zakwalifikowała się do mundialu.

Harmonogram i godziny meczówTabele grupoweSkłady drużyn na MŚGwiazdy, których zabraknie na MŚTypy i kursy

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen