Wielkie emocje w Zielonej Górze, GKM Grudziądz pewnie wygrywa z Falubazem

Wielkie emocje w Zielonej Górze, GKM Grudziądz pewnie wygrywa z Falubazem
Wielkie emocje w Zielonej Górze, GKM Grudziądz pewnie wygrywa z FalubazemPAP/Lech Muszyński

GKM Grudziądz zasłużył na zwycięstwo w Zielnej Górze. Za wyjątkiem Maxa Fricke wszyscy jego zawodnicy pojechali solidnie. Siłą gości był wyrównany skład i formacja juniorska. Dorobek młodzieżowców mówi sam za siebie – juniorzy GKM wywalczyli 16 punktów, a miejscowi tylko trzy.

Mecz rozpoczął się po myśli gospodarzy, na otwarcie Falubaz pokonał bowiem rywali 5:1 za sprawą dobrej jazdy Przemysława Pawlickiego i Dominika Kubery. Do końca walczył Fricke, ale nie zdołał rozdzielić zielonogórzan. Ostatni był Bastian Pedersen.

Bieg juniorów był powtarzany dwukrotnie. Najpierw upadł Oskar Hurysz, w ocenie arbitra z winy Kevina Małkiewicza, który został wykluczony. W powtórce przewrócił się Mitchella McDiarmid, zdaniem sędziego przez Hurysza. W trzeciej odsłonie jechało tylko dwóch młodzieżowców, Pedersen wygrał w niej z McDiarmidem. Trzeci wyścig GKM wygrał 4:2, a na koniec pierwszej serii startów ponownie było 4:2 dla gości i to oni objęli minimalne prowadzenie 12:11.

Po pierwszej kosmetyce toru Grudziądzanie znowu byli górą. Para Małkiewicz i Wadim Tarasienko pokonała 4:2 Michała Curzytka i Pawlickiego. W szóstym biegu GKM wypadł jeszcze lepiej i zgarnął pierwszy komplet. Maksym Drabik był pierwszy, a za nim Fricke. Punkt dla Falubazu wywalczył Hurysz, a ostatni był Leon Madsen. Na tym etapie rywalizacji na tablicy widniał wynik 14:21.

W biegu siódmym upadek zanotował Andrzej Lebiediew, a że nie był przez nikogo atakowany został wykluczony. W powtórce osamotniony Kubera jechał na czele, ale przewrócił się i znowu wyścig został przerwany. Sędzia uznał, że Kubera upadł przez Michaela Jepsena Jensena i Duńczyk nie pojechał w drugim replayu. Finalnie Kubera pokonał w tym biegu młodego Pedersena i było 17:23. Kolejna odsłona spotkania zakończyła się remisem.

W wyścigu dziewiątym na nawierzchnią zielonogórskiego toru zapoznał się Fricke upadając na wyjściu z pierwszego łuku upadł. Australijczyk został wykluczony. Osamotniony Drabik wykonał jednak zadanie – pokonał rywali i dał swojej drużynie najlepszy możliwy wynik, czyli remis.

Falubaz przebudził się w 10. biegu. Madsen z Pawlickim pokonali 5:1 Jepsena Jensena i Małkiewicza. Przewaga gości zmalała do dwóch punktów (28:30) i taka sama była po kolejnym wyścigu, gdyż zakończył się on wynikiem 3:3.

Wyścig 12. żużlowcy z Grudziądza wygrali 4:2 i odskoczyli gospodarzom na cztery punkty, a na koniec fazy zasadniczej dołożyli kolejne cztery, po tym jak Jepsen Jensen z Pedersenem pokonali 5:1 Lebiediewa i Madsena.

Przed biegami nominowanymi GKM prowadził 42:34. Z uwagi na wcześniejsze wykluczenia, zespół z Zielonej Góry musiał dwukrotnie wygrać 5:1, by zremisować spotkanie, oczywiście jeśli nie doszłoby do kolejnych sytuacji skutkujących mniejszymi zdobyczami biegowymi.

Grudziądzanie szansy na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie nie zmarnowali i przypieczętowali je w 14. biegu po tym, jak Tarasienko i Fricke pokonali 4:2 Pawlickiego z Kuberą. Na sam koniec GKM nie miał litości dla rywali. Ostatni wyścig dnia jego liderzy Michael Jepsen Jensen i Maksym Drabik wygrali 5:1 pozostawiając w pokonanym polu Madsena i Kuberę. Zespół z Grudziądza wygrał w Winnym Grodzie pewnie 51:37.

Pierwotnie ten mecz miał obyć się w niedzielę (19 kwietnia), ale z uwagi na niekorzystne prognozy pogody, zapowiadające opady deszczu, został odwołany dzień wcześniej. 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen