Marquez, który niedawno wrócił do ścigania po podwójnej operacji barku i stopy w zeszłym miesiącu, zaliczył weekend marzeń – wywalczył pole position i wygrał sobotni sprint.
33-latek pokonał na mecie zawodnika KTM Pedro Acostę, odnosząc pierwsze zwycięstwo od ubiegłorocznego Grand Prix San Marino, a jego zespołowy kolega z Ducati Francesco Bagnaia zajął trzecie miejsce.
Wyścig okazał się koszmarem dla Aprilia – Jorge Martin już na pierwszym okrążeniu, w pierwszym zakręcie, stracił panowanie nad motocyklem i uderzył w trzech zawodników, w tym swojego kolegę z zespołu i lidera klasyfikacji generalnej Marco Bezzecchiego.
