W piątek w trzecich zawodach cyklu w Manchesterze Zmarzlik niegroźnie upadł w finale, został wykluczony z powtórki i zajął czwarte miejsce.
W turnieju, podobnie jak dzień wcześniej, wystartowali także Patryk Dudek oraz Kacper Woryna. Ze względu na kłopoty zdrowotne na Wyspach Brytyjskich nie ścigał się Dominik Kubera.
Dudek zakończył zawody na fazie zasadniczej, a Woryna zajął trzecie miejsce w biegu ostatniej szansy. Ten pierwszy został sklasyfikowano na 12. pozycji, drugi na ósmej.
Po czterech seriach startów Zmarzlik miał osiem punktów, Woryna sześć, zaś Dudek cztery. Broniący tytułu Zmarzlik w tym momencie był już pewny udziału w wyścigu ostatniej szansy (w 18. biegu był drugi). Dwaj pozostali musieli pokazać się z dobrej strony w ostatnim starcie w fazie zasadniczej turnieju, aby to wywalczyć. Bezpośredni awans do finału wywalczyli Michael Jepsen Jensen i Kurtz.
Woryna w 17. wyścigu, po zaciętej walce z Janem Kvechem, przyjechał do mety na drugim miejscu i przedłużył swoje szanse na występ w najważniejszym biegu turnieju. Z kolei Dudek w swoim ostatnim występie wywalczył tylko punkt.
Z dwóch biało-czerwonych, którzy pozostali w zawodach po fazie zasadniczej, awansować do grona czterech najlepszych żużlowców udało się tylko Zmarzlikowi.
W finałowym wyścigu Polak ze startu wyszedł jako drugi. Potem krótko prowadził, ale ostatecznie przyjechał na metę trzeci.
Kolejny turniej GP odbędzie 20 czerwca we Wrocławiu.
