Andy Murray po raz trzeci w karierze rozstaje się z trenerem Ivanem Lendlem

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Andy Murray po raz trzeci w karierze rozstaje się z trenerem Ivanem Lendlem
Andy Murray ze swoim byłym trenerem
Andy Murray ze swoim byłym trenerem
AFP
Andy Murray rozstał się ze swoim trenerem Ivanem Lendlem po raz trzeci, po wyczerpującym sezonie dla dawnej światowej jedynki.

Brytyjska gwiazda zdobyła wszystkie trzy tytuły Wielkiego Szlema podczas dwóch pierwszych okresów pod okiem Lendla i panowie wrócili do współpracy w marcu ubiegłego roku. Szkot odzyskał miejsce w pierwszej pięćdziesiątce po latach zmagań z problemami z biodrem, ale nie osiągnął oczekiwanych wyników, szczególnie w największych turniejach.

"Ivan był u mojego boku w najważniejszych momentach mojej kariery i nie mogę mu wystarczająco podziękować za wszystko, co pomógł mi osiągnąć" - powiedział Murray. "To wyjątkowa postać, która rozumie, co trzeba zrobić, aby wygrać i wiele się od niego nauczyłem przez te wszystkie lata" - dodał.

Murray zdobył dwa tytuły Wimbledonu, US Open 2012 i dwa złote medale olimpijskie podczas pracy z Lendlem. Problemem była niechęć Lendla do podróżowania z jego domu w Stanach Zjednoczonych.

"Będę bardzo miło wspominał czas, kiedy Andy i ja pracowaliśmy razem" - powiedział ośmiokrotny mistrz Wielkiego Szlema Lendl. "Jest tak pracowity, jak to tylko możliwe, a sport jest dzięki niemu lepszy. Życzę mu wszystkiego najlepszego w nadchodzących latach" - dodał.

Murray, obecnie sklasyfikowany na 42. miejscu na świecie, poniósł frustrującą porażkę w pierwszej rundzie z Australijczykiem Alexem de Minaurem podczas niedawnego Paris Masters, pomimo posiadania punktu meczowego. Przyznał później, że "nie cieszy się" swoim tenisem.

Powinien jednak być częścią brytyjskiej drużyny Pucharu Davisa w ćwierćfinale przeciwko Serbii w Maladze jeszcze w tym miesiącu, a w piątek ogłoszono, że rozpocznie przyszły sezon na Brisbane International. Murray będzie kontynuował pracę z Markiem Hiltonem i Jonnym O'Marą.