Na bramki w regulaminowych 60 minutach trzeba było poczekać do trzeciej tercji. Wcześniej Quinton Byfield nie wykorzystał rzutu karnego dla gości; jego strzał obronił Scott Wedgewood.
W 54. minucie prowadzenie "Królom" zapewnił Rosjanin Artemi Panarin, gdy jego zespół grał w liczebnej przewadze. Niespełna trzy i pół minuty później wyrównał Szwed Gabriel Landeskog.
W dogrywce, która w play-off trwa 20 minut i kończy się w przypadku rozstrzygnięcia, Roy w zamieszaniu podbramkowym posłał krążek między nogami obrońcy Brandta Clarke'a i zaskoczył z bliska szwedzkiego golkipera gości Antona Forsberga.
Ekipa z Denver ma bilans 17-2 w seriach play-off, w których prowadziła 2-0. Rywale tylko trzykrotnie na 15 przypadków odwrócili losy rywalizacji, gdy przegrywali 0-2.
Mecz został przerwany na ponad kwadrans w drugiej tercji, gdy nad ławką Kings pękła szyba i jej odłamki poleciały w kierunku trenera D.J. Smitha. Do incydentu doszło tuż po tym, jak Wedgewood obronił karnego i miejscowi kibice zaczęli świętować, uderzając w szybę.
W innych wtorkowych meczach górą były drużyny, które przegrały pierwsze spotkania w serii. Hokeiści Tampa Bay Lightning pokonali Montreal Canadiens po dogrywce 3:2, Buffalo Sabres ulegli Boston Bruins 2:4, a Vegas Golden Knights przegrali z Utah Mammoth 2:3. W każdej z tych par jest remis 1-1.
