Pierwsza tercja spotkania w Ball Arena w Denver nie przyniosła goli. Prowadzenie dał gościom w 33. minucie Dylan Coghlan, który strzałem po lodzie zaskoczył Scotta Wedgewooda. To pierwsze trafienie 28-letniego obrońcy w NHL od 17 grudnia 2021 roku. Większość obecnego sezonu spędził on w drużynie filialnej w lidze AHL.
Jeszcze w tej samej odsłonie Rosjanin Paweł Dorofiejew - z 10 golami najlepszy strzelec w play-off - i Brett Howden na początku trzeciej części gry podwyższyli przewagę ekipy z Las Vegas, ale miejscowi nie zamierzali rezygnować. Najpierw Rosjanin Walery Niczuszkin, a później Szwed Gabriel Landeskog, kiedy Avalanche grali w przewadze, trafili do siatki gości i zrobiło się tylko 2:3.
Sukces Golden Knights przypieczętował Nic Dowd, który posłał krążek do pustej bramki gospodarzy.
"Na pewno dobrze zacząć serię od wygranej, ale w żadnym wypadku nie zagraliśmy bezbłędnie. Mamy jeszcze sporo pracy do wykonania" – przyznał trener "Złotych Rycerzy" John Tortorella.
Jego zespół jako pierwszy w tegorocznym play-off wygrał na lodowisku w Denver.
"Myślę, że sami sobie zrobiliśmy sporo krzywdy. Za dużo było chaosu w naszej grze. Na pewno stać nas na dużo więcej" – skomentował lider "Lawiny" Nathan MacKinnon.
Obie drużyny po raz drugi rywalizują w play-off. W 2021 roku Avalanche wygrali dwa pierwsze spotkania, a później czterokrotnie zwyciężyli Golden Knights.
"Wszystko wskazuje, że to będzie długa seria" – podsumował Landeskog.
Drugi mecz w tej parze - w piątek również w Denver.
