Trener GKS-u Rafał Górak pogratulował Wiśle wygranej. Podkreślił także znakomitą atmosferę, w jakiej toczył się ten mecz.
"To, co działo się na trybunach było imponujące, także przy współudziale naszych kibiców, którzy świetnie się w to wpisali. Tak to powinno wyglądać" - stwierdził.
Odnośnie do wyniku Górak przyznał, że jego zespół powinien z tego spotkania wyciągnąć znacznie więcej.
"W pierwszej połowie graliśmy, tak jakbym chciał. Były sytuacje bramkowe, wydawało się, że mogło będzie tak po przerwie. W drugiej połowie przytrafiło się nam jednak to samo, co w poprzednim meczu w Żylinie, gdy straciliśmy bramkę. Ten rzut karny był bez dyskusji. Drugi gol padł, gdy w naszym polu karnym był jeden zawodnik Wisły i naszych trzech obrońców. Takich akcji trzeba wybronić dziesięć na dziesięć" - analizował Górak.
Szkoleniowiec GKS-u przyznał jednak, że ta porażka motywuje go do pracy.
"Na pewno jest dużo we mnie takiej piłkarskiej złości i chęci do tego, aby od jutra brać się mocno do pracy i wziąć na siebie wewnątrz szatni odpowiedzialność za każdą naszą pomyłkę, za każde nasze niedopatrzenie, bo mówimy o straconych bramkach, ale również te sytuacje, które mieliśmy pod bramką Wisły mogliśmy zamienić na gole. I mogło być zgoła odmiennie. Nie mamy dużo czasu, bo już w czwartek trzeba załatwić awans w Lidze Konferencji z Żyliną" - zadeklarował.
Trener Jop pogratulował swoim piłkarzom wygranej.
"Początek meczu należał do rywala. Przez dziesięć, piętnaście minut napędzaliśmy GKS stratami. Z tego brały się okazje bramkowe, w których świetnie zachował się Marcel Łubik. Potem uporządkowaliśmy grę, a druga połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra. Wyszliśmy wysoko na rywala. Szkoda, że ta trzecia bramka nie została uznana, bo byłoby nam łatwiej kontrolować to spotkania. Potem za szybko się cofnęliśmy do niskiej obrony. Za mało było utrzymania się przy piłce, było trochę nerwowo. Pierwszy mecz, to zawsze jest jakaś niewiadoma. Daliśmy sobie i kibicom i sobie dużo emocji i radości" - podsumował szkoleniowiec Wisły.
Ekstraklasa na Flashscore
Setna jubileuszowa edycja Ekstraklasy zapowiada kolejne niezapomniane chwile. Tytułu broni Lech Poznań, do ligi powróciła Wisła Kraków, a po błyskawicznych awansach zadebiutuje w niej Wieczysta. Ostatnia kolejka jesienna odbędzie się 11-14 grudnia 2026 roku (później ew. mecze zaległe 16-20 grudnia 2026 roku). Dniami rozgrywek pozostają piątek, sobota, niedziela i poniedziałek.
Mistrzowie Ekstraklasy • Wszystkie koszulki klubowe • Top 10 napastników • Królowie strzelców
