Dzień po tym, jak Lakers zostali wyeliminowani z play-offs NBA przez Oklahoma City Thunder, Pelinka i trener JJ Redick spotkali się z dziennikarzami, by omówić przyszłość klubu.
James, który ma 41 lat, powiedział w poniedziałek, że potrzebuje czasu na podjęcie decyzji dotyczącej swojej przyszłości, bo wkrótce zostanie wolnym agentem. Pelinka podkreślił, że klub "uszanuje" jego proces decyzyjny.
"Prawdopodobnie nie widzieliśmy jeszcze zawodnika, który okazywałby grze taki szacunek, jak on" – powiedział Pelinka o czterokrotnym mistrzu NBA i najlepszym strzelcu w historii ligi. "Dał bardzo wiele swoim kolegom z drużyny i całej organizacji. Najważniejsze, co chcemy zrobić, to odwdzięczyć mu się tym samym. Priorytetem jest teraz pozwolić mu na spokojne podjęcie decyzji, co dalej" – dodał Pelinka.
W swoim ósmym sezonie w barwach Lakers James notował średnio 20,9 punktów, 7,2 asyst, 6,1 zbiórek i 1,2 przechwytów w 33,2 minuty na mecz, co dało mu 22. z rzędu wybór do Meczu Gwiazd.
"Oczywiście każda drużyna, w tym nasza, chciałaby mieć LeBrona Jamesa w swoim składzie".
Pelinka zaznaczył jednak, że patrząc w przyszłość Lakers będą chcieli pozyskiwać zawodników, którzy będą pasować do Luki Doncicia, który był najlepszym strzelcem ligi ze średnią 33,5 punktów na mecz, ale z powodu urazu uda nie zagrał w play-offs.
"Chcemy, by skład był budowany pod Lukę i jego potrzeby" – powiedział Pelinka. "To on jest liderem i zawodnikiem na przyszłość".
Austin Reaves, który stał się kluczowym graczem w ataku, notując rekordowe w karierze 23,3 punktów na mecz, również zostanie wolnym agentem. Pelinka podkreślił, że Lakers chcą go zatrzymać.
"Rozpoczął swoją przygodę w Lakers i jasno dał nam do zrozumienia, że chce ją kontynuować właśnie tutaj" – powiedział Pelinka. "I my myślimy dokładnie tak samo".
