Choć Spurs wygrali wysoko, to ciekawych momentów nie brakowało. Po wyrównanej pierwszej kwarcie, w drugiej gospodarze zbudowali 18-punktowe prowadzenie. Timberwolves na początku trzeciej kwarty doprowadzili jednak do remisu.
Teksańczycy ponownie jednak zwarli szyki i znów zaczęli uciekać rywalom. Na ostatnią część gry wychodzili prowadząc 91:73.
Liderem Spurs był Victor Wembanyama. 22-letni Francuz, który w poprzednim meczu został usunięty z parkietu w drugiej kwarcie za uderzenie łokciem Naza Reida, w 33 minuty uzyskał 27 punktów, 17 zbiórek, pięć asyst i trzy bloki. Rezerwowy Keldon Johnson dołożył 21 punktów.
Wśród pokonanych najskuteczniejszy był Anthony Edwards - 20 oczek.
Szósty mecz odbędzie się w piątek w Minnesocie, a ewentualny siódmy w niedzielę w San Antonio.
W finale Konferencji Zachodniej czeka już Oklahoma City Thunder. Obrońcy tytułu wygrali serię z Los Angeles Lakers 4-0.
