Na Zachodzie udany początek drugiej fazy sezonu również zaliczyli gospodarze. Los Angeles Lakers, mimo braków kadrowych, narzucili swój rytm i wygrali z Houston Rockets 107:98, a Denver Nuggets pokonali Minnesotę Timberwolves 116:105.
Dzięki świetnej grze Jalena Brunsona, zdobywcy 28 punktów, Knicks dość pewnie wygrali z przybyszami z Atlanty. Brunson zebrał także pięć zbiórek i zaliczył siedem asyst, a Karl-Anthony Towns dodał 25 punktów i osiem zbiórek.
W tej serii Nowojorczycy będą chcieli się zrewanżować Hawks za pierwszą rundę play-off z 2021 roku. Wówczas Trae Young, rozgrywający rywali, znakomicie poprowadził drużynę z Atlanty do zwycięstwa, przy czym swoimi gestami triumfu drwił z wrogiej mu publiczności w Madison Square Garden. Ta niechęć kibiców do Hawks trwa nadal, mimo że Young gra obecnie w Wizards.
Pierwszą wygraną w serii nad Raptors mają Cavaliers. Bohaterem spotkania został Donovan Mitchell, którzy rzucił dla gospodarzy 32 punkty.
"Widać jego zaangażowanie. Jest bardziej zdeterminowany niż kiedykolwiek" – powiedział trener Cavs, Kenny Atkinson, o Mitchellu. Był to już jego dziewiąty z rzędu mecz nr 1 w play-off, w którym uzbierał co najmniej 30 punktów. Jest to rekord NBA.
41-letni LeBron James wciąż zapisuje się w historii. Zawodnik Lakers, zdobywając 19 punktów i mając osiem zbiórek, poprowadził kolegów do wygranej nad "Rakietami". Zespół z Los Angeles grał bez Luki Doncicia, najlepszego strzelca ligi, i Austina Reavesa. Obaj z powodu kontuzji szybko nie zagrają. Wszyscy zawodnicy z pierwszej piątki gospodarzy zdobyli co najmniej 14 punktów.
James, który rozgrywa swój rekordowy 23. sezon i po raz 19. bierze udział w play-off, wyrównał rekord NBA. Dodatkowo rozdał 13 asyst, w tym osiem w pierwszej kwarcie, co jest jego najlepszym wynikiem w tej części gry w play-off w całej karierze. Jego syn Bronny również pojawił się na boisku, co oznacza, że po raz pierwszy w historii duet ojciec-syn zagrał razem w meczu drugiej fazy sezonu.
Ta seria zapowiadała się jako starcie dwóch długoletnich rywali, Jamesa i Kevina Duranta, ale gwiazdor Rockets został wykluczony z gry z powodu kontuzji kolana odniesionej podczas treningu.
"Miejmy nadzieję, że to tylko jeden mecz przerwy" – powiedział jego trener Ime Udoka.
Dzięki świetnej grze Jamala Murraya i Nikoli Jokicia Nuggets nie bez problemów pokonali Timberwolves. Drużyna z Denver przegrywała 12 punktami w pierwszej kwarcie, by w drugiej odrobić straty i po przerwie zdecydowanie przejąć inicjatywę. Murray zdobył 30 punktów dla gospodarzy, a trzykrotny MVP Jokic zaliczył triple-double: 25 punktów, 13 zbiórek, 11 asyst.
Spotkanie od pierwszych minut było bardzo nerwowe. Sędziowie odgwizdali aż 42 faule, pojawiły się przewinienia techniczne, a gra często była przerywana.
"Musimy podejmować mądrzejsze, bardziej pewne decyzje na boisku. Musimy być bardziej opanowani" – ocenił po meczu trener "Leśnych Wilków" Chris Finch. W jego zespole jedynie Anthony Edwards przekroczył granicę 20 punktów (22).
