Pistons przełamali rekordową serię porażek, nieudane urodziny LeBrona Jamesa

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Pistons przełamali rekordową serię porażek, nieudane urodziny LeBrona Jamesa

Pistons przełamali rekordową serię porażek, nieudane urodziny LeBrona Jamesa
Pistons przełamali rekordową serię porażek, nieudane urodziny LeBrona JamesaPAP
Koszykarze Detroit Pistons przełamali rekordową serię 28 porażek, wygrywając w sobotę u siebie z Toronto Raptors 129:127 w lidze NBA. Świętować nie mógł LeBron James, który w sobotę obchodził 39. urodziny. Jego Los Angeles Lakers przegrali z Minnesota Timberwolves 106:108.

Do przełomowej wygranej Pistons poprowadził Cade Cunningham, który zdobył 30 punktów, zanotował także 12 asyst. Bojan Bogdanovic dołożył 19 punktów, a Jalen Duren 18. Po stronie Raptors najlepiej spisali się Pascal Siakam - 35 pkt, a także Dennis Schroeder - 30 pkt.

"Czuję się wspaniale. Po prostu cały czas walczyliśmy. To był długi okres tych wszystkich porażek, ale cieszę się, że jestem częścią grupy, która się nie poddaje" - powiedział Cunningham.

Zespół z Detroit na trzecie zwycięstwo w sezonie czekał aż dwa miesiące. Ostatni triumf odniósł 28 października, pokonując Chicago Bulls 118:102. Późniejsza seria 28 porażek była najdłuższą zanotowaną w jednym sezonie NBA w historii, była także wyrównaniem rekordu koszykarzy Philadelphii 76ers, którzy dokonali tego na przełomie rozgrywek 2014/15 i 2015/16.

Świętujący w sobotę 39. urodziny LeBron James nie zaliczy celebracji do udanych. Jego Los Angeles Lakers przegrali na wyjeździe z Minnesota Timberwolves 106:108. Występ gwiazdora "Jeziorowców" w tym spotkaniu był niepewny, bowiem zmaga się z przeziębieniem, leczy także uraz lewego kolana. Mimo tego zdobył w meczu 26 punktów i był drugim najlepszym zawodnikiem swojej drużyny za Anthonym Davisem, który zanotował 33 punkty.

Timberwolves pozostają liderami Konferencji Zachodniej, Lakers zajmują w niej dziewiąte miejsce.

Znakomity powrót do rozgrywek po przerwie z powodu urazu zanotował Luka Doncic, który poprowadził Dallas Mavericks do zwycięstwa na wyjeździe nad Golden State Warriors 132:122. Słoweniec zdobył 39 punktów, dokładając do tego 10 asyst i 8 zbiórek. Po stronie gospodarzy najlepiej zaprezentował się Stephen Curry - 25 pkt.

Dla Warriors to trzecia porażka z rzędu i 17. w tym sezonie, przy 15 wygranych. W tabeli Konferencji Zachodniej zajmują odległe, 11. miejsce. Mavericks są na szóstym z dorobkiem 19 zwycięstw i 14 przegranych.