Armand Duplantis wygrywa w Brukseli, ale bariera 6,23 m wciąż pozostaje nieosiągalna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Armand Duplantis wygrywa w Brukseli, ale bariera 6,23 m wciąż pozostaje nieosiągalna
Duplantis wygrał w Brukseli, ale nie pobił rekordu świata
Duplantis wygrał w Brukseli, ale nie pobił rekordu świata
AFP
Szwedzki tyczkarz Armand Duplantis zgodnie z oczekiwaniami zwyciężył w piątkowym mityngu lekkoatletycznym w Brukseli, ale bariera 6,23 m pozostaje nieuchwytna i nie był w stanie poprawić swojego rekordu świata.

Armand Duplantis ustanowił rekord w Belgii wynoszący 6,10 m, ale po raz czwarty próbował pokonać 6,23 m, o jeden centymetr więcej niż jego obecny rekord 6,22 m, który ustanowił w lutym w Clermont-Ferrand (Francja).

Przed Brukselą "Mondo" próbował pokonać 6,23 m na mityngu w Sztokholmie w lipcu, w finale mistrzostw świata w Budapeszcie w sierpniu i w zeszłym tygodniu na mityngu w Zurychu. Teraz będzie miała kolejną szansę w połowie września podczas finału Diamentowej Ligi w Eugene (Oregon, USA).

Pomimo nieosiągnięcia rekordowego celu, jego zwycięstwo w brukselskich zawodach nie było wątpliwe i ponownie było wyraźne. Jako jedyny uzyskał sześć metrów.

Sam Kendricks z USA i EJ Obiena z Filipin zajęli drugie i trzecie miejsce, obaj z wynikiem 5,92 metra.