Eta zastąpiła odwołanego Steffena Baumgarta do końca sezonu w Union. Tym samym została pierwszą kobietą-trenerem w Bundeslidze, a w 2023 roku zaliczyła podobną historię w Unionie jako asystentka.
Jej stanowisko w drużynie jest jednak tymczasowe i od lata będzie prowadzić kobiecą drużynę berlińskiego klubu. I jak zapewnił prezes Unionu, Dirk Zingler, nawet dobre wyniki w ostatnich pięciu rundach tego nie zmienią.
"Że jeśli jest dobra, to powinna zostać w męskiej drużynie, a jeśli nie, to powinna przejść do żeńskiej? Nie zamierzam w ogóle o tym dyskutować" - powiedział Zingler. "Jeśli ugrzęźniemy w takiej debacie, zaszkodzimy jej i kobiecej piłce nożnej".
"Podpisała kontrakt dwa tygodnie temu, aby poprowadzić drużynę kobiet od nowego sezonu" - dodał Zingler, podczas gdy Eta unikała odpowiedzi na temat przyszłości na konferencji prasowej. "W przyszłym sezonie będę trenerką we wszystkich przypadkach" - powiedziała.
Eta poprowadzi Union po raz pierwszy w sobotnim meczu u siebie z zajmującym przedostatnie miejsce Wolfsburgiem. Berlińczycy zajmują 11. miejsce w tabeli i tracą 11 punktów do strefy spadkowej. Od miejsca barażowego dzieli ich siedem punktów.
