Mecz za miesiąc, a biletów nie ma! Kibice Wisły ruszyli po Puchar Polski

Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

Mecz za miesiąc, a biletów nie ma! Kibice Wisły ruszyli po Puchar Polski

Mecz za miesiąc, a biletów nie ma! Kibice Wisły ruszyli po Puchar Polski
Mecz za miesiąc, a biletów nie ma! Kibice Wisły ruszyli po Puchar PolskiFlashscore
Niezależnie od okoliczności awansu do półfinału, zainteresowanie rozgrywkami Fortuna Pucharu Polski w Krakowie musi robić wrażenie. Na prawie miesiąc przed meczem z Piastem zostały pojedyncze wejściówki.

Ćwierćfinałowy mecz Wisła-Widzew będzie wspominany latami, niekoniecznie z pozytywnych powodów. Jeden pozasportowy aspekt tego widowiska umknął jednak w dyskusjach o sędziowaniu. W Krakowie na mecz Pucharu Polski sprzedano aż 26 742 wejściówek.

Ta pula uwzględnia co prawda karnety, zaproszenia i nie oznacza ostatecznej liczby widzów przechodzących przez kołowroty, ale to nie umniejsza skali wydarzenia. Jak zapewniał jeszcze w czasie meczu spiker na Stadionie Henryka Reymana, nigdy wcześniej mecz ćwierćfinałowy Pucharu Polski nie przyciągnął tak dużej widowni. Nie byłem w stanie tego zweryfikować do PRL włącznie, ale przynajmniej odkąd mamy w kraju stadiony z indywidualnymi krzesełkami nie było faktycznie tak dużego ćwierćfinału. Najbliżej było podczas meczu Legia-Śląsk w marcu 2015 (21 464), gdy ćwierćfinał był jeszcze dwumeczem.

A jednak przy Reymonta, gdzie sukcesu są głodni jak mało kiedy, 28 lutego były jeszcze wolne miejsca. W półfinale na pewno ich nie będzie, ponieważ w chwili pisania tego tekstu w sprzedaży zostały 234 bilety. Paradoksalnie, kibice Wisły stali się beneficjentami kibolskiego bojkotu wyjazdów do Krakowa, ponieważ Piast Gliwice nie przyjedzie i te ostatnie wejściówki znajdują się w nominalnym sektorze gości.

Nie masz biletu? Flashscore zapewni najszybszą relację z meczu Wisła-Piast

Jeśli ktoś chciałby obejrzeć widowisko z Piastunkami z sektora nieotoczonego wysokimi kratami, musi sięgnąć głębiej do portfela. Zostało bowiem jeszcze ponad 400 miejscówek VIP, każda po 400 zł od dorosłego kibica, o połowę tańsza dla dzieci. Tyle w otwartej dystrybucji, do której trafiło 27 075 miejsc. Stadion jest większy (33 tys.), ale część wejściówek trafi na sektor szkolny, a skyboksy czy loża prezydencka są objęte rezerwacjami.

Mówimy o meczu, który zaplanowano na 3 kwietnia, zatem do pierwszego gwizdka został prawie miesiąc. O takim tempie sprzedaży biletów gdziekolwiek w Polsce chcielibyśmy móc pisać częściej, ale dotąd nie było okazji.