Marc Cucurella udzielił wywiadu oficjalnym kanałom klubu. "To powód do dumy. Myślę, że niewiele osób może powiedzieć, że nosiło tę koszulkę. Widzieliśmy tu wielkie legendy, to klub z ogromną historią, największy w Europie. Bycie tutaj to przywilej, zaszczyt, a przede wszystkim nagroda za cały wysiłek, jaki musiałem włożyć w swoją karierę. Czekałem na to długo, wydawało się, że to trwa wieczność, ale w końcu jestem tutaj".
Ligi Mistrzów
Podkreśla też, co Real Madryt znaczy dla niego. "Jako piłkarz, jako dziecko zaczynające grać w piłkę, mieć szansę gry w takim klubie jest bardzo trudno odrzucić. Pojawiła się okazja i nie miałem żadnych wątpliwości. Jako kibic oglądałem wszystkie te magiczne noce, te wielkie powroty na Bernabéu, wszystkie Ligi Mistrzów, które zdobyli. Móc to przeżyć na własnej skórze i być częścią tego to ogromna odpowiedzialność. Ale to także piękne i ważne wyzwanie”.
Odnosząc się do Mourinho, powiedział: "Dużo zaufania i naturalności. Musimy robić na boisku to, co potrafimy, przede wszystkim czerpać z tego radość. Myślę, że wszyscy tego chcemy – wygrywać i żeby to był świetny rok".
Podkreśla też, że nie może się już doczekać oficjalnych meczów. "Już nie mogłem się doczekać, żeby poznać kolegów z drużyny. Rozmawiałem z kilkoma, którzy do mnie pisali. Powitanie było bardzo miłe. Dzień był ciężki, długi, ale już łapię pierwsze wrażenia i powoli zaczynam trenować, bo już niedługo zacznie się to, co najlepsze”.
