Lewandowski od jakiegoś czasu każdego gola celebrował złączeniem przed sobą obu pięści. Teraz w specjalnym nagraniu ten gest wykonują inni piłkarze Barcy, w tym Raphinha, Lamine Yamal czy Wojciech Szczęsny. Na koniec pokazuje się trener Flick, który dziękuje polskiemu napastnikowi i życzy powodzenia w przyszłości.
"»Lewy« zostawia swój ślad" - tak klub ze stolicy Katalonii zatytułował klip zaprezentowany na platformach społecznościowych. Dokładnie tego wyrażenia użył też nasz barceloński korespondent Francois Miguel Boudet we wczorajszym podsumowaniu pożegnania Polaka.
37-letni Lewandowski w sobotę ogłosił, że po sezonie opuści Barcelonę, w której występował od 2022 roku. W ciągu czterech lat zdobył trzykrotnie mistrzostwo Hiszpanii (2023, 2025, 2026), raz Puchar (Króla) Hiszpanii (2025) i trzykrotnie Superpuchar Hiszpanii.
Niedzielny mecz z Betisem, który był jego pożegnaniem ze słynnym stadionem Camp Nou, był 192. występem kapitana reprezentacji Polski w koszulce Barcelony. Do tej pory zdobył 119 goli, co daje mu 14. miejsce na klubowej liście strzelców wszech czasów. Przed Polakiem jeszcze ostatni mecz wyjazdowy - 23 maja o 21:00 na Estadio Mestalla zagra z Valencią.
"To był wielki zaszczyt grać dla tego klubu. Przeżyliśmy tutaj wielkie momenty przez cztery lata. Jestem dumny z tego, co tutaj zrobiłem i co zrobiliśmy razem" - podkreślił po końcowym gwizdku zawodnik, przemawiając do tłumu na Camp Nou. "Zawsze będę miał Barcelonę w swoim sercu. Bardzo wam dziękuję, kibice. Niech żyje Barca, niech żyje Katalonia" - podsumował.
Nie wiadomo jeszcze, gdzie będzie występował w przyszłym sezonie. Wiele wskazuje, że opuści Europę, biorąc kierunek na Arabię Saudyjską lub Stany Zjednoczone. W sobotę Lewandowski na dobre pożegna się z „Barcą”, którą tego dnia czeka ostatni mecz sezonu, na wyjeździe z Valencią.
