EKSKLUZYWNIE: Lee Dixon chwali Jakuba Kiwiora i poprawę gry Declana Rice'a

Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

EKSKLUZYWNIE: Lee Dixon chwali Jakuba Kiwiora i poprawę gry Declana Rice'a

Jakub Kiwior, po lewej, świętujący z Declanem Rice'em
Jakub Kiwior, po lewej, świętujący z Declanem Rice'emAFP
To dobrze wróży Arsenalowi, że udało mu się pokonać Porto w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Drużyny pokonujące Porto historycznie dobrze radziły sobie w tych rozgrywkach. Juventus zrobił to w 2017 r., Liverpool w 2018 i 2019 r., podczas gdy Chelsea znokautowała ich w 2021 r., a Inter w zeszłym roku.

Te pięć drużyn jako ostatnie pokonało Porto w fazie pucharowej i co ciekawe, wszystkie dotarły do finału.

Jest to statystyka, która wywołuje szeroki uśmiech na twarzy legendy The Gunners, Lee Dixona, gdy rozmawia z Tribalfootball. com o dramatycznym spotkaniu na Emirates.

"Czasami, gdy wchodzisz do europejskich rozgrywek, możesz nieco obniżyć swoją formę, co widzieliśmy w meczu rewanżowym z Porto" - przyznał Dixon.

"Arsenal również nie był w najlepszej formie, ale impet, który zbudowali dzięki swojej ligowej formie i pewność siebie, którą wnoszą teraz do każdego meczu, były dużą częścią tego zwycięstwa".

"Przed meczem byłem przekonany, że wygrają, nawet w rzutach karnych. Wiem, że to loteria, ale jest teraz coś w rodzaju wewnętrznego przekonania, że może wydarzyć się coś wyjątkowego, a kiedy wygrywasz w ten sposób, rodzi to inny rodzaj pewności siebie".

Mając na koncie ponad 600 występów na pozycji obrońcy w barwach Arsenalu, Dixon naturalnie bacznie przygląda się zawodnikom występującym na tej pozycji.

"Ben White gra jeden z najlepszych meczów od dłuższego czasu, podobnie jak Jakub Kiwior. Myślę, że czasami ludzie mają wątpliwości, gdy wpisuje się go na listę zawodników. Ale tylna czwórka wygląda na solidną podstawę, gdy Kiwior gra po lewej stronie" - powiedział.

"Sprawia, że ​​ich występy są bardziej stabilne, a do tego wciąż jest wystarczająco dobrym piłkarzem, by wskoczyć do środka pola, gdy jest potrzebny".

"Jeśli chodzi o atak, zawsze będziemy stwarzać szanse i podekscytowanie. Wydaje się, że zespół jest w stanie zamienić obronę w atak, więc był to dobry wynik. Występ mógł być lepszy, ale za każdym razem będą brać to pod uwagę aż do finału, jeśli tak to się skończy".

Osiągając ćwierćfinał Ligi Mistrzów po raz pierwszy od 14 lat, Arsenal zajął również pierwsze miejsce w tabeli Premier League, ku uciesze czterokrotnego zwycięzcy ligi.

Dixon szczególnie podziwia sposób, w jaki Declan Rice ulepszył drużynę i wierzy, że były pomocnik West Hamu może się jeszcze bardziej rozwinąć.

"On (Rice) ma absolutnie wybitny sezon. Z każdym meczem, w którym go oglądam, wydaje się coraz lepszy i coraz lepiej rozumie swoją pozycję. Kiedy po raz pierwszy dostał się do reprezentacji Anglii, zawsze wydawało się, że brakuje mu graczy biegnących za nim" - powiedział Dixon.

"Fakt, że teraz rozumie, gdzie powinien się znajdować, ilość przechwytów i starć w ostatniej chwili z zawodnikami wchodzącymi w obszar '10' jest absolutnie wyjątkowa".

Arsenal ma przed sobą 19-dniową przerwę, ale z drugiej strony czeka go ważny mecz z Manchesterem City. Dixon wierzy, że Mikel Arteta może wykorzystać ostatni mecz City z Liverpoolem i celować w określone obszary ich drużyny, aby osiągnąć wynik.

"Choć City jest genialne, to daje ci szanse. Ich zapał do wprowadzania dodatkowego zawodnika do środka pola i dominowania nad piłką w taki sposób, w jaki to robią, sprawia, że są nieco bezbronni z tyłu. Myślę, że Arteta i jego zespół spojrzeli na to i zobaczyli, że Liverpool stworzył sporo szans" - powiedział.

"Mimo to Arteta zmierzy się z Pepem (Guardiolą), a jak wiemy, w każdej chwili Pep może wybrać swój skład, a następnie zmienić go tuż przed rozpoczęciem meczu i ustawi wszystkich na różnych pozycjach".