Marco Rose: "Uwierzę w kontuzję Jude'a, jeśli nie zobaczę go jutro na stadionie"

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Marco Rose: "Uwierzę w kontuzję Jude'a, jeśli nie zobaczę go jutro na stadionie"
Peter Gulacsi (po lewej) i Marco Rose (po prawej)
Peter Gulacsi (po lewej) i Marco Rose (po prawej)
AFP
Trener Lipska Marco Rose powiedział w poniedziałek, że jego drużyna "nie boi się" Realu Madryt, którego będzie gościć we wtorek w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Królewscy pozostają faworytem.

"Fakt, że nie jesteśmy faworytami, nie ma dla mnie większego znaczenia, ponieważ mecze piłkarskie trzeba jeszcze rozegrać" - powiedział Rose na konferencji prasowej, przypominając, że "w piłce nożnej zdarzały się już niesamowite rzeczy".

RB Lipsk nie prezentuje się jednak najlepiej w ostatnich starciach, wygrawszy zaledwie jeden z pięciu meczów w Bundeslidze od świąt Bożego Narodzenia, obecnie zajmując rozczarowujące siódme miejsce. Mimo to, "nie boimy się, nie możemy się doczekać gry", powiedział Rose, podkreślając, że "to jest to, czego chcemy. To jest to, na co ciężko pracowaliśmy w zeszłym sezonie i o co walczyliśmy w fazie grupowej".

Śledź mecz RB Lipsk - Real Madryt we wtorek o 21:00 na Flashscore

Real Madryt pojechał do Niemiec bez błyszczącego od początku sezonu Jude'a Bellinghama, który doznał skręcenia kostki w sobotnim ligowym zwycięstwie 4:0 nad Gironą, gdy zdobył bramkę na stadionie Santiago Bernabeu.

Bramkarz Lipska Peter Gulasci nie ma jednak złudzeń: i bez Anglika Real Madryt nadal ma "niesamowitą jakość, nawet jeśli Jude jest kontuzjowany".

Rose, który prowadził Bellinghama przez rok w Borussii Dortmund, nie wyklucza, że angielski pomocnik może wystąpić pomimo kontuzji. "Uwierzę w kontuzję Jude'a dopiero wtedy, gdy nie zobaczę go jutro na stadionie" - powiedział. "Znam Jude'a, wiem, że zrobi wszystko, aby zagrać w meczu Ligi Mistrzów" - powiedział Rose, dodając, że "dużo czytałem (o jego nieobecności), ale zobaczymy".

Bellingham stał się istotną częścią drużyny Ancelottiego i jest jego najlepszym strzelcem z 20 bramkami we wszystkich rozgrywkach. Rose powiedział, że "sposób, w jaki Jude gra teraz, na pozycji 10, czyni go jednym z najlepszych na świecie".

"Jude jest w odpowiednim klubie.... Nie jestem zaskoczony, że gra tak, jak gra, tylko trochę tym, że strzela tak wiele bramek" - dodał, po czym podsumował, że jest "świetnym dzieciakiem, z niewiarygodną mentalnością, klasowym piłkarzem, który robi postępy".