Cud i drugie miejsce: "Kto chciał zrozumieć znaczenie słowa "milagre" ("cud" - red.), ten wie, co miałem na myśli. Uważam, że możemy wygrać z Estoril, tak samo jak wierzyłem, że mogliśmy pokonać Famalicao i SC Braga. Zrobiliśmy wszystko, by wygrać te mecze, po prostu cud się nie wydarzył. Wierzę, że zagramy dobre spotkanie i zrobimy wystarczająco dużo, by zwyciężyć. Potem czeka nas jeszcze jeden mecz, tak jak w zeszłym tygodniu w Vila do Conde, i on też nie będzie łatwy. Ale damy z siebie wszystko, tak jak od początku sezonu".
Oferta przedłużenia kontraktu: "Tak, w środę otrzymałem ofertę przedłużenia kontraktu od Benfiki. Przekazano ją mojemu agentowi, ale nie chciałem jej oglądać, znać warunków ani jej analizować. Zrobię to dopiero od niedzieli".
Fani: "Benfica jest znacznie większa ode mnie. Nie ma tu żadnego porównania. Jest większa od każdego trenera, piłkarza czy prezesa. Dlatego nie ma powodu, by martwić się, czy zostanę, czy odejdę. Benfica nie powinna od tego zależeć. Teraz wystarczy spojrzeć na dwa ostatnie mecze z zeszłego tygodnia, by zrozumieć, że są powody do niepokoju. Poprzedni sezon zakończył się tamtym finałem Pucharu, a ten skończy się w podobny sposób. Uważam, że jest nad czym się zastanowić".
Real Madryt: "Nie, nie otrzymałem żadnej oferty od Realu Madryt. Mój agent spotkał się z władzami Benfiki i powiedział mi, że ma oficjalną propozycję do pokazania. Odpowiedziałem mu, że nie chcę nic oglądać przed niedzielą. Jeśli chodzi o Real Madryt, nie powiedział mi, że istnieje jakakolwiek oferta do przedstawienia".
Alvaro Arbeloa: "Boli mnie to, bo to mój przyjaciel. Był kimś, kto jako piłkarz dawał z siebie wszystko dla mnie. Teraz, gdy rozpoczął karierę trenerską w Realu Madryt, ta więź nadal istnieje. W przypadku Alvaro ta relacja jest jeszcze silniejsza i szczerze życzę mu wszystkiego najlepszego. Ale takie jest życie trenera".
Od Florentino Pereza do Schjelderupa: "Doprowadziłem go do granic możliwości"
Uczucia: "Jestem dumny, że jestem trenerem Benfiki. Jestem dumny z siebie za każdy dzień spędzony na tym stanowisku i z wielu rzeczy, które tu zostały zbudowane. Nie będę wymieniał wszystkich powodów do dumy. Przede wszystkim frustruje mnie fakt, że aby Benfica mogła osiągnąć wielkie rzeczy, potrzebne są cuda, a tak nie powinno być; powinno to być zasługą ciężkiej pracy tych, którzy ją wykonują. Ci piłkarze byli wyjątkowi. Uwielbiam z nimi pracować i ponieważ dziś jest ostatni trening w tym sezonie, pożegnam się z nimi z pewnym wzruszeniem… i z nadzieją na szybkie spotkanie".
Wpływ czynników zewnętrznych: "Nie mogę wchodzić w ukryte przekazy".
Czy powie Benfice 'nie'? "Nie wiem… nie wiem".
Konferencja prasowa Florentino Pereza: "Nie widziałem jej. A nawet gdybym widział, to kim jestem, by komentować wywiad prezesa? Tym bardziej kogoś z taką historią jak Florentino Perez".

Przyszłość: "Nie mam nic do ukrycia, tak samo jak Benfica nie ma nic do ukrycia. W środę otrzymaliśmy ofertę i od niedzieli ją przeanalizuję. Jeśli chodzi o Real Madryt, nie ma żadnego kontaktu. Nic. Przyszły tydzień będzie ważny zarówno dla mojej przyszłości, jak i dla Benfiki. Mamy teraz okno około dziesięciu dni, by zobaczyć, co się wydarzy i podjąć decyzję".
Oferta przedłużenia kontraktu: "Odnosić sukcesy to wygrywać rozgrywki bez potrzeby cudów. Z cudami wszystko staje się trudniejsze. Uważam, że dojście do ostatniej kolejki i walka o drugie miejsce to już cud. Sytuacja jest taka, że możliwe, iż Benfica nie wygra w przyszłym sezonie, a to boli i ogranicza. Mimo to zrobiono tu wiele dobrego, by drużyna była kompletna pod każdym względem. W tym, co zostało osiągnięte, jest ogromna zasługa wielu osób".
Schjelderup: "Powiedziałem mu, że ma wiele powodów do dumy z siebie. Porównanie Schjelderupa sprzed kilku miesięcy z obecnym jest niemożliwe. Jedyną rzeczą, która się nie zmieniła, jest dziecięca twarz – wciąż bez brody. Poza tym wszystko się zmieniło: fizycznie, taktycznie i mentalnie. Jeśli będzie się tak rozwijał, może stać się naprawdę wielkim talentem. Ten proces nie był dla niego łatwy. Widziałem potencjał, ale nie wszystko mi się podobało, dlatego doprowadziłem go do granic możliwości. Wytrzymał presję i odpowiedział pracą".

Pożegnania zawodników: "W przypadku Otamendiego, przy jego karierze, to nie ja będę ogłaszał cokolwiek na temat jego przyszłości. Mogę tylko powiedzieć, że miałem wokół siebie wielu świetnych ludzi i on bez wątpienia jest jedną z tych osób. Zostawi mi wspaniałe wspomnienia, zarówno jako piłkarz, jak i człowiek. Niezależnie od tego, co zdecyduje, życzę mu dużo szczęścia. W klubach to normalne, że jedni odchodzą, a inni przychodzą".
________________
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
