Harry Kane wie, "jak bardzo każdy angielski kibic czeka na ten moment. Wszyscy chcemy być częścią tej historii i zapisać się w niej na zawsze. Ale wiemy też, że przed nami jeszcze długa droga. To będzie wymagało wielu poświęceń i ciężkiej pracy. I właśnie na to jesteśmy gotowi".
Kane chce "zrobić krok naprzód"
W 2018 roku gwiazdor Bayernu Monachium i jego koledzy odpadli w półfinale z Chorwacją (1:2 po dogrywce), a w 2022 roku zakończyli udział na ćwierćfinale, gdy Kane w meczu z Francją (1:2) posłał rzut karny nad poprzeczką.
"To był dla mnie osobiście naprawdę trudny moment w karierze" – przyznał. "Musiałem być bardzo silny psychicznie, by to przezwyciężyć – i udało mi się. Ostatecznie poczułem, że to uczyniło mnie lepszym piłkarzem".
Teraz jest "ogromnie" podekscytowany swoim trzecim występem na mistrzostwach świata.
"To, że tak często byliśmy blisko celu, motywuje mnie jeszcze bardziej, by wrócić tam i zrobić ten krok naprzód" – powiedział Kane, który przegrał także finały Euro z Anglią w 2021 roku z Włochami (2:3 w rzutach karnych) oraz w 2024 roku z Hiszpanią (1:2).
Atutem drużyny prowadzonej przez Thomasa Tuchela ma być duch zespołu budowany przez lata. W szatni "wszyscy naprawdę się rozumieją, panuje otwartość i dokładnie wiemy, o co walczymy" – podkreślił Kane.
Anglia zagra w grupie L mistrzostw świata, gdzie zmierzy się z Chorwacją, Ghaną i Panamą.
