Jak ogłosił PIF, sponsoring sportowy, w tym piłki nożnej, pozostaje "priorytetowym sektorem" jego działalności i jednocześnie ważnym elementem "trwającej transformacji" Arabii Saudyjskiej.
Dzięki umowie, której szczegóły finansowe nie zostały ujawnione, Arabia Saudyjska jeszcze bardziej zacieśniła współpracę ze światową federacją. Wcześniej była już sponsorem ubiegłorocznych klubowych mistrzostw świata, które także odbyły się w USA, ale przede wszystkim otrzymała prawo zorganizowania mundialu w 2034 roku.
Inwestycje w futbol obejmowały również przyciągnięcie do krajowej ligi wielkich gwiazd, z Cristiano Ronaldo, Neymarem i Karimem Benzemą na czele oraz zakup angielskiego klubu Newcastle United. Partnerstwo w innych dziedzinach sportu obejmuje m.in. organizację gal bokserskich, wyścigów Formuły 1 czy Rajdu Dakar.
Niedawno PIF, którego jednym z głównych celów jest działanie na rzecz zmiany wizerunku Arabii Saudyjskiej poprzez sport, ogłosił, że z końcem roku wycofa się z finansowania działającego od kilku lat golfowego cyklu LIV. Dzięki wysokim apanażom skusił on wiele gwiazd tej dyscypliny, a z szacunków wynika, że łącznie wydatki z tym związane wyniosły ok. sześciu miliardów dolarów.
Decyzja ta wywołała spekulacje na temat długoterminowej strategii Public Investment Fund, ale pogłębienie relacji z FIFA nie wskazuje na ewentualne ograniczenia w zakresie sponsoringu sportowego.
Pomimo pewnych reform, Arabia Saudyjska nadal bywa krytykowana m.in. za sposób przestrzegania praw człowieka czy traktowanie kobiet.
Arabia Saudyjska w zbliżającym się mundialu za oceanem zagra w fazie grupowej z Urugwajem, Hiszpanią i Republiką Zielonego Przylądka.
