Robertson trafił do The Reds jako piłkarz stosunkowo nieznany kibicom, ale bardzo szybko zaskarbił sobie sympatię fanów dzięki nieustannym rajdom i wysokiej jakości dośrodkowaniom.
Przez wiele lat kapitan Szkocji oraz Trent Alexander-Arnold należeli do najlepszych bocznych obrońców Premier League, a wielu uważa, że zrewolucjonizowali tę pozycję dzięki swoim ofensywnym umiejętnościom.
Alexander-Arnold jest bocznym obrońcą z największą liczbą asyst w historii tych rozgrywek, a Robertson zajmuje drugie miejsce, notując dwucyfrową liczbę asyst w trzech różnych sezonach.
32-letni zawodnik odegrał kluczową rolę w złotych latach Liverpoolu pod wodzą Jurgena Kloppa, a obecnie jest bardzo ceniony przez Arne Slota.
Podczas konferencji prasowej przed wyjazdem na mecz z Aston Villą w piątkowy wieczór Arne Slot podkreślił, jak Robertson odmienił rolę bocznego obrońcy dzięki swojej umiejętności gry na całej długości boiska, wspominając słynną akcję przeciwko Manchester City.
"Uważam, że być może to właśnie on zmienił tę pozycję, sprawiając, że boczny obrońca stał się piłkarzem, który nieustannie biega do przodu i do tyłu. Wszyscy pamiętamy pressing przeciwko Manchesterowi City; wielu trenerów pokazywało tę akcję swoim zawodnikom. Ja również do nich należałem", powiedział holenderski szkoleniowiec.
"Pokazał mentalność i intensywność. Zawsze grał w ten sposób, nieustannie biegał do przodu i do tyłu, był ważny po obu stronach boiska. To jeden z bocznych obrońców, którzy zmienili tę pozycję. Jest wspaniałym człowiekiem, mogłem się o tym przekonać przez te dwa lata współpracy z nim. Ludzie dostrzegają to w jego aktywności w mediach społecznościowych. To bardzo wpływowy zawodnik w tym klubie", dodał.
Robertson szykuje się do odejścia z Anfield po wygaśnięciu kontraktu pod koniec czerwca, żegnając się z ośmioma trofeami zdobytymi w ciągu dziewięciu lat, w tym dwoma tytułami mistrza Premier League i Ligą Mistrzów.
