To zwycięstwo, odniesione kilka dni po efektownej wygranej 4:1 nad Paragwajem, pozwoliło im wyrównać dwa rekordy z poprzednich turniejów.
Po raz pierwszy od 1930 roku wygrali dwa mecze mistrzostw świata z rzędu, a do ustanowienia nowego rekordu liczby zwycięstw na mundialu brakuje im już tylko jednej wygranej.
Zespół Pochettino zdobył sześć bramek w pierwszych spotkaniach, tracąc tylko jednego gola, co stawia go w świetnej pozycji do wygrania grupy D i dobrze przygotowuje do fazy pucharowej.
Mimo tej dobrej passy trener USA uważa, że cele drużyny pozostają niezmienne.
Podczas pomeczowej konferencji prasowej powiedział: "Musimy dalej wierzyć, tak jak od pierwszego dnia, że możemy wygrać – wiedząc, że czeka nas ciężka praca, a jednocześnie powinniśmy cieszyć się wspólnie spędzonym czasem. To zwycięstwo nie zmieniło moich poglądów ani marzeń. Uważam, że dużo lepiej jest prezentować dobrą grę i wygrywać mecze. Musimy walczyć o kolejne zwycięstwo".

Pod nieobecność Christiana Pulisica, który zmaga się z urazem łydki, Pochettino postawił na duet Folarin Balogun – Ricardo Pepi w ataku, wykorzystując ich do zepchnięcia defensywy Australii do głębokiej obrony. Ten pomysł się sprawdził, a szybkość Baloguna odegrała kluczową rolę przy pierwszym golu.
Pepi, który na co dzień występuje w Eredivisie w barwach PSV, w ostatnich latach zmagał się z kontuzjami, ale jego trener uważa, że już teraz jest piłkarzem światowej klasy.
Argentyńczyk dodał: "Ricardo to dla mnie jeden z najlepszych napastników na świecie. Z każdym dniem jest coraz lepszy. Potrafi grać z drugim napastnikiem, potrafi grać sam, ma niesamowitą umiejętność kreowania sytuacji i zdobywania bramek. Dziś on i Flo (Balogun) dali drużynie niesamowite widowisko".
Reprezentacja USA nie grała w Seattle od 2016 roku, ale za każdym razem, gdy tu przyjeżdża, zamienia to miejsce w twierdzę. Po wygranej z Australią jej bilans w północno-zachodniej części kraju to już siedem zwycięstw w siedmiu meczach. Przy pełnych trybunach Pochettino przyznał, że po meczu był bardzo wzruszony, widząc jak jego piłkarze świętują z kibicami.
Dodał: "To ciepłe przyjęcie i sposób, w jaki świętowali zwycięstwo, bardzo mnie poruszyły. To była idealna więź między energią na trybunach a drużyną. Myślę, że to napawa nas dumą, bo właśnie o taką więź z ludźmi nam chodziło, a jeśli chcemy osiągać wielkie rzeczy, potrzebujemy wsparcia naszych kibiców".
USA wraca teraz do Los Angeles na ostatni mecz grupowy, który rozegra 25 czerwca, a rywalem będzie Turcja.
Zobacz raport z meczu w Seattle na Flashscore.
Mundial 2026
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 odbędą się w dniach od 11 czerwca do 19 lipca w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. W turnieju weźmie udział 48 reprezentacji narodowych, a mecze będą rozgrywane na 16 nowoczesnych stadionach. Tytuł broni Argentyna. Polska nie zakwalifikowała się do mundialu.
Harmonogram i godziny meczów • Tabele grupowe • Składy drużyn na MŚ • Gwiazdy, których zabraknie na MŚ • Typy i kursy
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
