René Higuita EKSKLUZYWNIE: James Rodriguez "nie musi niczego udowadniać"

Higuita jest legendą kolumbijskiego futbolu.
Higuita jest legendą kolumbijskiego futbolu.RICARDO MALDONADO ROZO / EPA / Profimedia

W Europie rozegrał zaledwie 15 meczów w barwach hiszpańskiego Realu Valladolid, większość kariery spędził w ojczystej Kolumbii. Mimo to bramkarz René Higuita (59) stał się jedną z ikon futbolu lat 90. XX wieku. Oprócz charakterystycznej czarnej czupryny, do legendy przeszedł dzięki niezapomnianej interwencji na świętej murawie angielskiego Wembley.

We wrześniu 1995 roku Kolumbia, dwa miesiące po zdobyciu brązu na mistrzostwach Ameryki Południowej, przyjechała do Londynu, by sprawdzić formę gospodarzy. Drużyna prowadzona przez kręconowłosego Carlosa Valderramę zremisowała w Anglii 0:0, ale ten mecz zapadł w pamięć niemal wszystkim kibicom na świecie. A wszystko za sprawą Higuity.

Ekstrawagancki bramkarz w spotkaniu bez większych okazji urozmaicił sobie nudę w bramce w bardzo nietypowy sposób. Podczas gdy większość jego kolegów po fachu złapałaby "centrostrzał" zmierzający w środek bramki i spokojnie wznowiła grę, Higuita zdecydował się na niemal niewiarygodny wyczyn.

Wyskoczył w powietrze i niczym skorpion wybił piłkę piętą tuż z linii bramkowej. Kibice na wypełnionym Wembley nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli, a ta nieortodoksyjna interwencja uczyniła z Higuity piłkarską gwiazdę.

W Kolumbii jest legendą, której głos ma duże znaczenie w środowisku piłkarskim. Przed zbliżającym się mundialem w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie podzielił się swoimi przemyśleniami z redakcją Flashscore. Co były bramkarz sądzi o kolumbijskiej reprezentacji na dwa miesiące przed startem mistrzostw, czy widzi w niej miejsce dla Jamesa Rodrígueza i które drużyny uważa za największych faworytów turnieju?

Zacznijmy od mistrzostw świata. Które zespoły uważa pan za najmocniejsze na tym turnieju?

Mam kilku kandydatów. W Lidze Mistrzów można oglądać wielu znakomitych piłkarzy z różnych krajów. Nie można wykluczyć Argentyny, Francji, Niemiec, Hiszpanii i Brazylii. Niespodziankę może sprawić także Urugwaj. Bardzo wierzę też w reprezentację Kolumbii.

Gdyby miał pan postawić na mistrza, na kogo by pan wskazał?

Gdybym musiał, zawsze postawiłbym na swoją kolumbijską drużynę, nigdy nie obstawiałbym przeciwko niej. A jeśli miałbym wybrać wicemistrza, byłaby to Francja.

Których bramkarzy najbardziej pan ceni we współczesnym futbolu?

Na przykład Manuela Neuera. Wystarczy spojrzeć, co zrobił w pierwszym meczu z Realem Madryt. Bardzo lubię też Courtoisa, to również świetny bramkarz. Ale dla mnie obecnie najlepszym bramkarzem jest Emiliano Martínez.

Jak ocenia pan Kolumbię pod względem tożsamości piłkarskiej i pewności siebie?

W Kolumbii jesteśmy bardzo optymistycznie nastawieni do naszej reprezentacji. Może po dwóch ostatnich meczach – porażkach z Francją i Chorwacją – nie jesteśmy zadowoleni z gry, ale znamy potencjał naszej drużyny.

Jak pan ocenia te dwa mecze, biorąc pod uwagę klasę rywali?

Mierzyliśmy się z dwoma zespołami, które miały pokazać, na co nas stać. Prawda jest taka, że nie zmusiły nas do pokazania się z najlepszej strony. Ale nadal wierzymy w naszą reprezentację, nadal ufamy naszemu trenerowi. Po porażkach zawsze dużo mówi się o trenerach...

Zatem jak ocenia pan obecną sytuację argentyńskiego trenera Néstora Lorenza, który prowadzi Kolumbię już czwarty rok?

Cały ten proces jest trudny, zaczyna się od zwykłych meczów, potem są te eliminacyjne, a najważniejsze są mistrzostwa świata. My, byli piłkarze, a teraz kibice, staramy się robić wszystko, by wspierać naszą reprezentację. Nie chodzi o wywoływanie kontrowersji, ale o to, byśmy się zjednoczyli jako kraj i działali na rzecz naszej drużyny narodowej.

Krytyka po marcowych meczach towarzyskich spadła też na ofensywnego pomocnika Jamesa Rodrígueza. Jak pan to widzi?

To kluczowy zawodnik naszej reprezentacji i nie musi niczego udowadniać, byśmy wiedzieli, co wnosi do drużyny. Z tego, co wiem, jest krytykowany, bo w swoim klubie (Minnesota United) nie dostaje zbyt wielu minut... Ja staram się zawsze przy ocenianiu szanować zawodnika.

James Rodríguez był w marcu krytykowany.
James Rodríguez był w marcu krytykowany.Julio Aguilar / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP / Profimedia

Kolejnym ciekawym nazwiskiem jest Luis Díaz, który świetnie radzi sobie w Bayernie i niedawno strzelał gole Realowi Madryt w Lidze Mistrzów. Jak pan go ocenia, czy może być liderem reprezentacji?

Reprezentacja na każdej pozycji ma liderów, więc od teraz trzeba zaufać trenerowi, że wszystko dobrze poukłada. Musimy wierzyć, że mu się uda. Jeśli zobaczymy, że kluczową postacią jest Luis Díaz, który gra na bardzo wysokim poziomie, drużyna może w pełni wykorzystać jego potencjał.

A jak pan ocenia kolumbijskich bramkarzy? Na pewno ma pan szeroki przegląd tej pozycji...

Kolumbia ma bardzo dobrych bramkarzy. Mamy Alvaro Montero, doświadczonego Davida Ospinę i Camilo Vargasa, a także Kevina Miera i Luisa Marquineza. Pod tym względem możemy być całkowicie spokojni.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen