Pogoń wygrała cztery mecze z rzędu i tak znakomitą passą nie może pochwalić się w ekstraklasie żadna drużyna. Radomiak jest na drugim biegunie – przegrał cztery ostatnie potyczki, a gorszą serią legitymuje się jedynie Śląsk Wrocław, który zanotował pięć kolejnych porażek.
W sobotę o godz. 17.30 dojdzie w Szczecinie także do konfrontacji najlepszej defensywny z najgorszą ofensywą. W 10 meczach gospodarze stracili zaledwie sześć bramek, z kolei Radomianie w 11 spotkaniach zapisali na swoim koncie tylko dziewięć trafień. Poza tym goście pozwolili strzelić przeciwnikom aż 24 gole – po Rakowie Częstochowa (26) najwięcej w lidze.
W czwartek na konferencji prasowej w Radomiu Carver zauważył, że Pogoń jest w bardzo dobrym momencie i Radomiak czeka konfrontacja z drużyną, która ma dużo pewności siebie.
"Jest to dla nas wyzwanie i jest to wyzwanie, którego oczekujemy. Nie pojedziemy do Szczecina przestraszeni, będziemy chcieli grać swoją piłkę. Zamierzamy zaprezentować się zdecydowanie lepiej niż w poprzednich spotkaniach. Bardzo się cieszę, że mogę się zmierzyć z takim zespołem. W ekstraklasie każdy może wygrać z każdym, góra z dołem, ale także dół z górą" – ocenił 61-letni trener.
Angielski szkoleniowiec przejął zespół 29 września, który pod jego wodzą przegrał dwa spotkania. Co gorsza, musiał uznać wyższość drużyn również z dolnych rejonów tabeli – uległ u siebie 2:3 Motorowi Lublin oraz w Płocku 0:1 Wiśle. Z dorobkiem ośmiu punktów Radomiak plasuje się na spadkowej 16. pozycji.

"Jesteśmy w trudnej sytuacji, jednak atmosfera w drużynie nie jest zła. W tych dwóch meczach graliśmy lepiej niż poprzednio, widzę też poprawę na treningach. Jeśli uda nam się to przenieść bezpośrednio na ligowe spotkanie, na pewno będziemy lepiej grać. I lepiej punktować" – dodał.
Do końca rundy jesiennej zostało sześć kolejek i Carver ma nadzieję, że Radomiak jak najszybciej będzie prezentował oczekiwany przez niego styl gry.
"Powtarzam – widzę stałą poprawę. Przed nami sześć meczów i chcemy zdobyć jak najwięcej punktów. W puli jest 18, ale trzeba być realistą. Zresztą ja zawsze wychodzę z założenia, że najważniejsze jest najbliższe spotkanie i tylko na nim się teraz koncentrujemy" – podsumował.
